Zew Lodu Zew Lodu

Simone Moro – “Zew Lodu”

Jeśli giniesz robiąc to, co kochasz, ale bez pieniędzy na koncie, to twoja śmierć jest głupsza ? My nie chodzimy tam żeby zginąć. Tylko po to, żeby żyć. Na całego.

Simone Moro jest włoskim zawodowym wspinaczem, alpinistą, himalaistą, ma na swoim koncie ponad 40 wypraw .Jest też autorem książki pt. „Zew lodu.Ośmiotysięczniki zimą: moje prawie niemożliwe marzenie”, którą dziś weźmiemy pod lupę  😉

Przede wszystkim na początek trzeba napisać jak dla Simona Moro ważna jest Polska, a dokładniej polski himalaizm. Jak sam pisze na samym początku książki, we wstępie do polskiego wydania: ” Później moją specjalizacją stał się alpinizm zimowy, co zawdzięczam wyłącznie wielkiej i wyjątkowej szkole himalaizmu zimowego – to szkoła polska” . W tej materii, górskiej materii mamy z czego być dumni 🙂

Podpisuje się pod słowami Anny Tamo, że książkę warto przeczytać chociażby po to by poczuć trud tego spotu, ponieważ mimo wszystko czegoś mi w niej brakuje. Nie jest tak barwnie i ciekawie obudowana jak np. „Przesunąć horyzont”. Jednakże dla fanów himalaizmu jest to pozycja idealna 🙂

Anna To


Przepis na pastę z bazyliowym pesto 

Z Simone Moro zetknęłyśmy się czytając “Przesunąć horyzont” Maryny Wojciechowskiej. Wtedy Simone zainspirował nas do ugotowania cannelloni z serem i do zaparzenia pysznej, włoskiej, czarnej kawy  http://annatoannatamto.pl/przesunac-horyzont-przepis-na-canelloni-z-serem/

Widząc więc w księgarni książkę tego wybitnego himalaisty nie zawahałam się ani trochę 🙂 Kupiłam i przeczytałam. Niewątpliwie autor to człowiek z pasją i determinacją. Kocha góry, zimę i wspinaczkę co zaowocowało zdobywaniem ośmiotysięczników zimą. Książka warta przeczytania chociażby po to by poczuć trud tego sportu. Plusem są oczywiście niuanse związane z Polską i Polakami 🙂 Simone Moro wychwala polskich himalaistów i stawia ich w czołówce swoich autorytetów.

Tak jak za pierwszym razem Simone zainspirował mnie do zrobienia włoskiego dania, tak i tym razem nie mogło się obyć bez porządnej pasty. U Simone tuż przed wejściem na Makalu kucharz przygotował dla całej ekipy przepyszną obiadokolację: pastę z pesto i mięsem oraz polentę 🙂 U nas więc dziś na obiad było to samo danie. Zapraszamy

Przepis na pastę z bazyliowym pesto i mięsem

pesto pesto

Składniki :

  • Świeża bazylia ( z dwóch niedużych doniczek )
  • orzeszki piniowe ok 100 g
  • oliwa z oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • sok wyciśnięty z 1/2 cytryny
  • mięso z piersi kurczaka
  • makaron penne
  • pokruszony parmezan 100 g

Przygotowujemy dość sporą ilość liści bazylii ( ja użyła bazylii z dwóch doniczek ). Następnie prażymy na suchej patelni orzeszki piniowe. Po wystudzeniu będą podstawą do naszego pesto. W blenderze rozdrabniamy bazylię, orzeszki, czosnek, parmezan, sok z cytryny i oliwę z oliwek. Mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji.

 

Na patelni podsmażamy drobno pokrojoną pierś z kurczaka. Do podsmażonego mięsa wrzucamy ugotowany al dente makaron penne. Następnie zalewamy pesto 🙂 Gotowe ! Smacznego .

Nieporównywalnie lepsze od pesto kupionego w sklepie. Zapach, smak, po prostu boski. Polecam 🙂 Ja już nigdy nie kupię pesto, zawsze będę robiła sama 🙂

   pesto

Co to jest polenta ?

Polenta ma konsystencję kleistej, żółtej papki, formowanej z mąki lub kaszki kukurydzianej. Najprostszym sposobem podania polenty jest przełożenie gotowej masy do niskiego naczynia, by wystygła, krojenie jej na kawałki i grillowanie. Można podawać jako dodatek do dań tak jak podawał kucharz w bazie pod Makalu lub jako samodzielny posiłek np. na śniadanie

Przepis pochodzi z książki, którą poznaliście w zeszłym tygodniu  http://annatoannatamto.pl/w-krainie-obfitosci-mangoprzepis-na-tunczyka-z-grilla-z-salsa-z-mango-i-rum-a-la-receta/ 

To właśnie w niej autorka robiła kokosową polentę, tak smaczną, że trudno się opanować, zjada się szybko na śniadanie i można ruszać do pracy  🙂

 Polenta

Składniki :

  • Ok 3 szklanek mleka kokosowego
  • 1 łyżka masła
  • szczypta soli
  • 1 szklanka kaszki kukurydzianej
  • szczypta cukru

Na gotujące kokosowe mleko wsypujemy kaszkę, dodajemy masło, sól,cukier i mieszamy do uzyskania gęstej, budyniowej konsystencji. Wykładamy na płaską blaszkę i studzimy. Następnie kroimy i grillujemy na rozgrzanej patelni. Smacznego 🙂

Anna Tamto

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *