Pies i ja

Tak jak już pisałam inspiracją do  cyklu na blogu pt “1000 ważnych słów” jest książka Jerzego Bralczyka “1000 słów”. Ja dodałam przymiotnik “ważnych” tak by nadać tym postom osobistego znaczenia. Bo dzięki nim, niewątpliwie  poznacie mnie lepiej 🙂 Mogłabym oczywiście zacząć od miłości, rodziny czy wolności ale już trochę mnie poznaliście i wiecie przecież, że to dla mnie wartości nadrzędne 🙂 A w cyklu mają się pojawić słowa ważne 🙂

Była już asertywność a dziś równie ważne dla mnie słowo – PIES.

Bo pies to coś więcej niż słowo 😉 Pies to bezwarunkowa miłość. 9 lat temu zamieszkała z nami Happy -Travel dog z naszego bloga- mój ukochany pies. 9 lat temu moje życie nabrało nowego znaczenia, psiego znaczenia.

Już pisałam na blogu o tym co daje mi mój “dog” …. wymieniłam wówczas

-przyjaźń

-radość

-ciepłe spojrzenie za każdym razem, gdy sytuacja wydaje się bez wyjścia

-poczucie bezpieczeństwa

-motywację

-emocjonalną wieź, której wcześniej nie znałam

-wrażenie, że dopóki jest pies nasze życie jest “pełne”

-poranny pocałunek niezależnie od pogody i humoru

-codzienną gwarancję, że ktoś na mnie czeka …

Dziś dodam jeszcze, że pies to po prostu miłość i nikt kto poznał tego uczucia nie jest w stanie tego zrozumieć. PIES to bardzo ważne słowo w moim życiu. O żadnym zwierzęciu tyle nie mówimy, o żadnym tyle nie myślimy, żadne nie budzi tyle pozytywnych emocji co PIES

Jerzy Bralczyk w książce “100o słów” pisze, że słowo “PIES” to zazwyczaj już “ktoś” a nie “coś”, bo pies to nie pupil ale wręcz członek rodziny, miewa żurnale mód i jadłospisy, salony piękności i cmentarze.

Ludzkość wiele zawdzięcza psom i dlatego psy często występowały w legendach, baśniach i literaturze, gdzie wiele jest przykładów psiej wierności i psiego oddania. Jednak język nieświadomie ze słowem pies obchodzi się dość niesprawiedliwie.

Bo “psa wygnać szkoda” na tę “psią pogodę”, traktuje się kogoś “jak psa” i jak się “Chce psa uderzyć, to kij się zawsze znajdzie”.

Możemy przecież coś zdobyć “psim swędem” np… przysłowiowego  “ni psa, ni wydrę” 😉 Jeśli nam się coś nie podoba i jest “jak z psu z gardła wyciągnięte” to pewnie nikt, nawet “pies z kulawa nogę tego nie wezmą”. Bo przecież “nie dla psa kiełbasa” i “pies ci mordę lizał”

Pochodzenie słowa PIES też jest dość ciekawe. Skąd takie słowo ? Ważne słowo !

Istnieje kilka teorii pochodzenia tego słowa : jedna z nich sugeruje szukanie pochodzenia w kierunku staroindyjskiego i łacińskiego słowa pecus oznaczającego bydło, zwierzę domowe. To miałoby wskazywać szybkie oswojenie i udomowienie psa.

Inna sugeruje nam związek z łacińskim specio oznaczającym patrzę. Pies to według tej teorii ten, który stoi na straży i dogląda podwórka. Jeszcze inni zestawiają nazwę z odgłosem „Ps-ps!” wykorzystywanym do nawoływania psów. Są również pomysły wskazujące na skojarzenie z prasłowiańskim słowem (*pьstrъ) oznaczającym coś różnokolorowego, barwnego…lub na związek z prasłowiańską nazwą samca, który swój rewir znakuje moczem. Sporo pomysłów, ale ostatecznego wytłumaczenia nie znamy.

Ważna jest dla Was ta etymologia ?

Dla mnie ciekawa, ale zupełnie nie mająca znaczenia, kiedy patrzę na mojego psa 🙂 Miłość do psa w moim przypadku to taka oczywistość jak to, że ziemia jest okrągła 😉 Myślę, że każdy psiarz przyzna mi rację. Jednak jak ziemia długa i szeroka wątpiący, oczywiście badają poziom wspólnych emocji i wpływ psa na człowieka. Tak jak już pisałam tu http://annatoannatamto.pl/pies-na-zdrowie/, głaskanie psa powoduje wytwarzanie u człowieka oksytocyny -hormonu szczęścia … ale UWAGA udowodniono, że kontakt wzrokowy psa z opiekunem  powoduje  dokładnie to samo u PSA  ! Moi drodzy to działa w obie strony !

Mój pies-Happy

Celem badań amerykańskiego zespołu pod egidą Michaela Hennessey  było sprawdzenie, która relacja jest silniejsza? Psa z psem czy psa z człowiekiem. Aby to sprawdzić przebadano grupę psów żyjących razem i mających jednego opiekuna. Testowano reakcję psów na zmianę otoczenia. Gdy psy pozostawały razem w nowym miejscu, ich poziom stresu psów był podwyższony o 50%. Natomiast gdy pies trafiał w nowe miejsce w towarzystwie tylko i wyłącznie opiekuna, poziom stresu pozostawał na normalnym poziomie. Okazało się, że towarzystwo psów nie było dostatecznym oparciem, co może znaczyć tyle, że relacja psa z człowiekiem jest silniejsza niż psa z psem. Zadziwiające ? Spójrzcie na swojego psa i powiedźcie, że jesteście zdziwieni 🙂

Anna Tamto 

źródła :

“100o słów” Jerzy Bralczyk

Blog.karmimypsiaki.pl

Zobaczcie również :

Z cyklu 1000 ważnych słów-asertywność

Travel dog

Pies na zdrowie

 

 

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *