Wygnani do raju

Chciałabym dziś zacząć od tego, że wyciąganie z na siłę wrogów naszego kraju miało już kiedyś miejsce i źle się skończyło.

„Agresja Izraela jest rezultatem spisku najbardziej reakcyjnych sił międzynarodowego imperializmu” w związku z tym “Studenci do nauki, literaci do pióra, syjoniści do Syjonu” To nie nagłówki z polskich mediów w 2018 r, tylko hasła z propagandy sprzed marca 1968r. I takie mam wrażenie, że Polska powinna dostać Nobla w dziedzinie fizyki … (?) za odkrycie cofania czasu. W marcu jest okrągła rocznica zamieszek studenckich jakie miały miejsce w 1968. Minęło 50 lat  od czasów, kiedy propaganda i polityka poróżniła wielu ludzi. Ta książka jest o ludziach z Polski i ludziach ze Szwecji. O dwóch krajach, dwóch ojczyznach i dwóch rożnych kulturach.

Wygnani do raju. Szwedzki azyl -książka

Szwecja w tej książce przedstawiona jest jako azyl, miejsce gdzie można było się schronić przed oszczerstwami, nagonkami , brakiem perspektyw i pracy. Kto był temu winien ? Nie inaczej jak manipulowani propagandą Polacy. Gomółka nakazał, trzeba było wykonać ! Takie były czasy powiecie ? Ale czy czasy są usprawiedliwienie nadgorliwości z jaką szykanowaliśmy sąsiadów, kolegów, współpracowników, w końcu przyjaciół ? No cóż ? Ocenę pozostawiam każdemu z Was 🙂 Jednak by mieć szerszy obraz sytuacji z tamtych lat polecam właście książkę Krystyny Naszkowskiej “Wygnani do raju. Szwedzki azyl “.

“Wygnani do raju” to zbiór dziesięciu rozmów z polskimi emigrantami, którzy trafili jako bardzo młodzi ludzie do Szwecji w wyniku wydarzeń sprzed 50 lat. Bohaterowie reportażu to ludzie, którzy mogą sobie pozwolić na podsumowania i refleksje związane z tym okresem. Autorka wybrała dziesięć postaci, które mają realny wpływ na kształt Szwecji, odnieśli spektakularny sukces i Szwecja jest dla nich głównym ośrodkiem życie. Ale Ci wszyscy zdolni ludzie są w głębi duszy Polakami, których Polska odrzuciła. Trudne relacje, trudne emocje. A w tle kraj, który wcale nie jawi się jako raj, wcale nie jest idealny … ale okazuje się azylem. Zadziwiła mnie uderzająca łatwość i szybkość zaaklimatyzowania się bohaterów  w Szwecji, tego jak łatwo skończyli studia, jak odnaleźli się w kraju tak odmiennym od ówczesnej Polski.

Wygnani do raju. Szwedzki azyl -książka

Ta książka to również reportaż o Szwecji. Każdy wywiad daje obraz tego kraju. I niekoniecznie jest to obraz znany nam z folderów turystycznych. Nie znajdziemy w tej książce koników z Dalarny, mebli z Ikei i dzieci z Bullerbyn. Znajdziemy coś bardziej wartościowego- wyrozumiałość, empatię i docenienie. I nie chce tu epatować zachwytem nad tym krajem bo z reportaży jasno wynika, że tytułowy “raj” ma swoje wady ale co, jak co “przygarniać” niechcianych umie 🙂

Czynnikiem wspólnym tych dziesięciu bohaterów jest też ich stosunek do Polski. Zdecydowana większość z nich po prostu nadal kocha Polskę. Są Szwedami i Polakami …ale Polska to kraj ich rodziców, dzieciństwa, młodości i wspomnień.

  • sławny szwedzki ortopeda -to Polak
  • znany szwedzki dziennikarz-to Polak
  • wybitny architekt Sztokholmu -to Polak
  • pierwszy szwedzki kryminolog- to Polak

itd..

Zawsze jest nadzieja i nawet najgorszy czas może się odmienić 🙂

To przesłanie tej książki

A jaki przepis ? Polski czy szwedzki ? W pochwale gościnnego  kraju powinien być szwedzki … ale w książce nie było wymienionej żadnej szwedzkiej potrawy. Za to polskie były jak najbardziej ! Bo tęsknota za Polską to tęsknota za smakami rodziny, dzieciństwa i  młodości. I w tych wspomnieniach Karola Żyto -znanego, szwedzkiego ortopedy występują…flaki. Nasza polska zupa. Dla jednych obrzydliwa dla drugich przepyszna 🙂

Karol Żyto brał udział w 1968 r  wiecach na UW. Został zatrzymany przez SB. Kilka miesięcy później wyemigrował do Szwecji. Sam-rodzice nie dostali zgody na wyjazd. W Szwecji skończył medycynę i jako pierwszy cudzoziemiec został zatrudniony w największym prywatnym szpitalu w Sztokholmie, leczył Zlatana Ibrahimowicza i rodzinę królewską. W latach 80 tych sprawdzał niepełnosprawną, polską młodzież do Szwecji by uczyć tych ludzi aktywnej rehabilitacji. Jest związany z Polską i lubi flaczki 🙂

Flaczki wołowe

Przepis na flaczki wołowe :

na rosół : ( 3,5 litra wody )
1 kg mięsa wołowego z kością (np szponder ) + cała włoszczyzna + sól i pieprz
reszta produktów :
ok.1,5 kg flaków wołowych w płatach, najlepiej parzonych, najlepiej już pokrojonych
przyprawy :
2 ząbki posiekanego czosnku
3 – 4 liście laurowe + kilka ziaren ziela angielskiego
1 łyżka majeranku
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
1 większa świeżo tarta gałka muszkatołowa
sól i świeżo mielony pieprz do smaku

Ugotować klasyczny rosół, jak już będzie gotowy wyjąć z niego mięso i warzywa. Wywar przecedzić a przestudzone mięso, marchew pietruszkę i seler pokroić. W trakcie gotowania rosołu, dobrze umyć flaki, pokroić na mniejsze kawałki i obgotować je 3 razy po pół godziny w osolonej wodzie, zmieniając ją trzykrotnie !

Flaczki wołowe  Flaczki wołowe -przepisNastępnie odcedzić, wypłukać, ostudzić, dobrze oczyścić z tłuszczu i błon, jeśli nie były krojone pokroić w cienkie paseczki.  Do rosołu wrzucić flaki, mięso, pokrojony czosnek i wszystkie przyprawy, wstawić do ponownego gotowania, aż do miękkości flaków.
Pod koniec wrzucić wcześniej pokrojone warzywa.
Oczywiście możecie doprawić po  po swojemu, dla ostrości do flaków można dodać jeszcze pieprz cayenne.
Smacznego !

Anna Tamto

Wygnani do raju.-Książka  Wygnani do raju.-Książka

 

20
Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *