"Wanda" Anna Kamińska

Jestem zdeterminowana i daje mi to poczucie wolności. Uwolniona od wszystkiego, co nie jest Górą i mną, wolna od strachu i obaw – bo nie mam już wyboru.

Dążyła do tego ,co zaplanowała. Stanęła na jednym z  najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi. Zawsze lubiła być sam na sam z kolejnymi wyzwaniami.

Góry automatycznie weszły jej w krew i nimi żyła. Były jej ucieczką od trudnych, wręcz traumatycznych przeżyć z dzieciństwa. Ze szczytu K2, zniosła jak sama mówiła,  „taki bezwartościowy kamyk, drogi tylko dla mnie” bo przechowywał pamięć o jej przyjaciołach i osobach, które przegrały walkę z najniebezpieczniejszymi  górami świata. Wanda Rutkiewicz straciła w górach blisko czterdziestu przyjaciół i wielu z nich, umierając, zabrało także cząstkę niej samej.

Czy ma sens narażanie własnego życia dla kawałka kamienia ? Wanda uważała, że tak. Ludzie osądzają ją o bycie egoistką i o zbyt duże poświecenia. Uważam to za największą głupotę jaką można powiedzieć. Pamiętajmy, że to była jej pasja. Tacy ludzie mają prawo do narażenia własnego życia dla wartości, które wybrali. Jedyne co musimy im okazać to szacunek, bo to nie od nas zależy jak będą postępować i na ile ich pasja jest bezpieczna a na ile taka nie jest.  Góry były jej celem ostatecznym, czymś dla czego żyła.

Bo tak naprawdę w górach nikt nikomu nie pomoże.

Anna To


“Zginę w górach” — mówiła. Tak też się stało 🙁 Po przeczytaniu tej niebanalnej biografii, ilekroć przejeżdżam ulicą Sobieskiego w Warszawie zawsze powraca ta sama myśl : “to tu, na tym osiedlu mieszkała ta nietuzinkowa kobieta. Świetna himalaistka, pierwsza  zdobywczyni K2”  W związku z tym, że góry są mi bardzo bliskie, z wielkim zaciekawieniem i ochotą sięgnęłam po tę biografię. Dodatkowo jeszcze bardzo lubię ten rodzaj książek więc pozostało tylko usiąść i przeczytać. Co uczyniłam i się z Wami dzielę refleksją 🙂

Wanda książka

Książka jest bardzo interesująca, pełna ciekawych informacji, z których wyłania się powoli obraz kobiety niebanalnej jak na swoje czasy, pełnej charyzmy i zdeterminowania by osiągać to co dla kobiet w ówczesnych czasach było niedostępne. Dziś te cechy, który miała Wanda Rutkiewicz byłby bardzo pożądane, kiedyś co najwyżej kontrowersyjne. Dziś Wanda Rutkiewicz byłoby asertywna, dawniej była bezczelna. Dziś byłaby wyluzowaną feministką dbającą o własny rozwój, dawniej dla niektórych była rozwiązłą sportsmenką z wygórowanymi ambicjami. W książce Anna Kamińska w obiektywny sposób stara się pokazać jaka Wanda Rutkiewicz była naprawdę.

Więc jaka była ?

Ta ocena należy do czytelnika. I bardzo dobrze ! Każdy, kto przeczyta tę książkę zobaczy Wandę Rutkiewicz  przede wszystkim jako wartościowego człowieka, ciepłą kobietę z ambicjami, sportowca szukającego swojej drogi. Zobaczy samotność wśród ludzi i samotność w górach. Trudne dzieciństwo w czasach powojennych, trudne relacje w rodzinie, tragiczna śmierć ojca i dwa nieudane małżeństwa . Bilans : jej osiągnięcia  stawiają ją w gronie najlepszych himalaistek w historii. Jako rzeczniczka kobiet himalaistek kultywowała idei samodzielność kobiet w górach. Bo choć była nieprzeciętnej urody nigdy nie chciała być tylko ozdobą.

Anna Kamińska Wanda

Mówiono o niej : “Czego się nie imała- zawsze robiła dobrze. Urodzona zwyciężczyni “. Każdy, kto choć trochę zna się na mechanizmach psychologicznych wie, że po pierwsze sięgała po to co jej przychodziło łatwiej i zwyciężała bo wybierała te dziedziny życia, w których czuła się doskonale. Reszta to tylko zwykłe życie przeplatane przygodami 🙂 Ale jak to mówią “diabeł tkwi w szczegółach” i dzięki pokazaniu również “zwykłego” życia Wandy, książka nabrała nieprzeciętnej wartości. Polecam, bo warto poznać tak niesamowitego człowieka. Dzięki Annie Kamińskiej jest to możliwe 🙂

W tym przedświątecznym czasie z książki wyłuskałam dla Was coś wyjątkowego. Śliżyki 🙂 Ciastka te były jedną z potraw, które piekła babcia Wandy Rutkiewicz jeszcze gdy rodzina mieszkała na Litwie. Babcia Wandy była doskonała kucharką i dom pachniał wieloma potrawami. W przedświątecznym czasie natomiast pachniał zapewne śliżykami.

Śliżyki (Kūčiukai lub Šližikai) to litewski specjał . W kraju tym są one najważniejszą potrawą podczas kolacji wigilijnej. Postne, małe, drożdżowe ciasteczka o lekko słodkawym smaku pieczone są na kilka dni przed wigilią i podawane z  mlekiem lub kisielem.

Śliżyki

Przepis na śliżyki -litewskie ciastka makowe:

SKŁADNIKI:

  • 0,5 kg mąki
  • szklanka ciepłego mleka (woda)
  • 4 łyżki oleju
  • szczypta soli
  • 30 g drożdży
  • szklanka suchego maku
  • 10 dkg cukru
  • mąka do podsypania

Śliżyki przepis Śliżyki przepis Śliżyki przepisDrożdże wymieszać z połową cukru, mlekiem i szklanką mąki. Odstawić do wyrośnięcia. Zaczyn dodać do pozostałych składników, wyrobić gładkie ciasto i ponownie odstawić do wyrośnięcia (powinno podwoić objętość). Porcje ciasta formować w cienkie wałeczki grubości palca wskazującego. Odcinać około centymetrowe ciasteczka, dość mocno obtaczać w mące i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Kształtem ciastka przypominają kopytka. Piec 15-20 minut w temperaturze 180 stopni.

Zróbcie jeszcze dziś 🙂 Smacznego

Śliżyki  Wanda Książka Śliżyki  Wanda Książka

Anna Tamto

grudzień 2017

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *