Szamani, mumie , ałmysy

Szamani, mumie, ałmysy

To zdecydowanie najciekawsza książka o Ałtaju jaką przeczytałam ! Kompendium wiedzy o tym regionie ! Dosłownie ! Nic dodać nic ująć.  Zaczęłam czytać tę książkę i pochłonęła mnie całkowicie.

Czytałam, patrzyłam na góry Ałtaju i szkoda mi było oderwać się chociaż na chwilę. Muszę Wam opowiedzieć jak magiczny jest to moment , kiedy czytasz o jakimś regionie, miejscu, historii i…masz tę niewymowną okazję właśnie w tym momencie “dotykać” tego o czym czytasz.

A jeszcze dodatkowo to… moja wymarzona Syberia, Ałtaj, który już bez czytania książki “Szamani, mumie, ałmysy…” jest niesamowity a po przeczytaniu staje się naprawdę magiczny.

Wojciech Grzelak zaczyna swą opowieść od mocnego akcentu. W Barnauł spotyka się z Sergiuszem Siemionowem- czterdziestoparoletkiem, który 29 sierpnia 2003 wraz z grupą przyjaciół był na lodowcu Kurkurek, odległym o 40 km na południe od wioski Aktasz. To tam Siergiej odnalazł coś niesamowitego-nogę ałmysa … wydaje się nieprawdopodobne a jednak 🙂

Ałmysy to ałtajska nazwa tajemniczych istot, posiadających podobny wygląd i obyczaje jak himalajski yeti czy amerykański bigfoot. Przez kryptozzologów są one nazywane hominidami a przez Rosjan “śnieżnymi ludźmi”.

Spotkania z ałmysami nie należą na Ałtaju do rzadkości. Przypatrzcie się dobrze zdjęciu, które zaczyna ten wpis 🙂 Widzicie przy książce dziwną postać …Może to ałmys ?

No tak się zaczyna ta książka, a potem autor udowadnia, że to nie żadne brednie, przytacza przykłady spotkań z tajemniczymi istotami, spotyka się z ludźmi, słucha i opisuje. Czy ałmysy istnieją ? No i co z tą nogą ? Wszystko można wyczytać w książce W.Grzelaka -polecam.

Ale kiedy uspokoimy już trochę emocję i wydawałby się, że autor już niczym nas nie zaskoczy pojawiają się następne ciekawe, badawcze tematy : kurhany, szamani, ałtajska księżniczka czy historia ludzi z  wsi Jazula.

Wojciech Grzelak " Szamani, mumie, ałmysy. Tajemnice z serca Azji"

Wojciech Grzelak ” Szamani, mumie, ałmysy. Tajemnice z serca Azji”

Do wsi Jazula jedzie się pięknym, krętym traktem Czujskim ( sprawdziła i tak jest 🙂 ) Do wioski bardzo ciężko się dostać …no  ale po co jechać na koniec świata ? Nie tylko by oglądać dziewiczą przyrodę, nie tylko by podziwiać krajobrazy, ale po to by doświadczyć spotkania z jej mieszkańcami.

Bowiem wszyscy mieszkańcy mają niezwykłe właściwości. Dostrzegą i wypatrzą zbliżającego się do wioski przybysza znacznie szybciej niż wędrowiec dostrzeże wioskę 🙂 Otóż wszyscy mieszkańcy Jezula mają więcej niż przeciętny wzrok.

Rosyjscy okuliści przebadali populację wioski i okazało się, że tan lepszy wzrok to nie byle co, to 200 % lepsze widzenie od przeciętnego ! Chcecie się dowiedzieć jakie są hipotezy tego zjawiska ? Zapraszam do lektury !

Kiedy autor przemierza Ałataj często gości u tutejszych mieszkańców, przyjaźni się z nimi, rozmawia i próbuje lokalnych przysmaków .

“Utrudzeni kosiarze nie kryli radości z nasz widok i błyskawicznie zaimprowizowali piknik. Na rozłożonej desce pojawiły się ałtajskie przysmaki: czekdyrme (pieczona baranina) borsaki ( maleńkie kuliste racuchy) i przywieziona przez nas weselna araczka (mleczna wódka o mocy wina) ” 

Wybrałam dziś dla was borsaki z ałtajskim miodem. Zapraszam po przepis.

Ałtajskie borsaki

Ałtajskie borsaki

 Przepis na borsaki :

Składniki :

  • 3-4 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 0,5 szklanki mleka
  • 0,5 szklanki wody
  • 40 g drożdży świeżych lub jedna paczka suchych
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • olej do smażenia
Borsaki  Borsaki

Z ciepłego mleka, wody, cukru, soli i drożdży i 0,5 szklanki mąki pszennej należy zrobić zaczyn. Poczekać 20, 30 minut aby wyrósł. Po tym czasie do miski z mąką dodać jajko i wyrośnięty zaczyn. Wymieszać i odstawić do wyrośnięcia na ok 1 godzinę. Po tym czasie ciasto rozwałkować i wyciskać małe kółka ( np. kieliszkiem od wódki) . Następnie wrzucać racuszki na rozgrzany olej i smażyć jak pączki.

Smacznego

   Ałtajskie borsaki  Borsaki

Anna Tamto 

zobaczcie również :

Ałtajskie tropy/ Przepis na solankę

Eeze- dom duchów czyli świat według Ałtajczyków

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *