Rowerem po Amazonce

„Amazonka jest rzeką niezwykłą. Przecina niemal cały kontynent południowoamerykański, w tym trzy państwa i trzy strefy czasowe.”

Nie da się ukryć, że Amazonka to istne Mount Everest wśród rzek.

Każdy o niej marzy, jednak do tej pory tylko dwadzieścia cztery osoby zdołały przebyć ją w całości, od źródeł do ujścia. Dawid Andres i Hubert Kisiński  dokonali tego,  co więcej zrobili to na … rowerach.

„Cel – chcemy przeżyć coś niezwykłego. Wspaniałą przygodę. Tylko tyle. A trasa ? No jak ?! Śladami Piotra Chmielińskiego! Ale rowerem.”

To oczywiście nie był zwyczajny jednoślad 😉 „Rower Amazoński” – przypomina katamaran i seacycle. Rama na dwóch trzymetrowych pontonowych pływakach. Pojazd niczym z kosmosu ale i wyprawa nie z tej ziemi 🙂 ! „Rowerem po Amazonce” jest mieszanką wszystkich składników dobrej książki. Bawi, intryguje i wzrusza. Niewiele pozycji, w których głównym motywem przewodnim jest podróż i przygody potrafi wzbudzić tyle emocji. Przeplatanie tematów rozplanowane po mistrzowsku, tego właśnie szukamy w książkach – Piotr Chmieliński zrobił to jak mało kto. Nic nie było sztucznie pompowane ale szczere i prawdziwe.

Książka warta przeczytania nie tylko ze wzgląd na opisywana w nich trasę, która wydaje się nie do przebycia ale również ze względu na psychologiczne aspekty. Bo z rozmów i wspominek możemy się wiele nauczyć 🙂

Anna To


Piotr Chmieliński opisał to co przeżyli Dawid Andres i Hubert Kisiński płynąc lub jak kto woli jadąc rowerami po Amazonce 🙂 I to jest mój jedyny zarzut do tej książki 🙁 Po prostu wolałabym by napisali ją bracia. Byłaby wtedy, mim zdaniem bardziej wiarygodna.

Ale cała reszta to ciekawa relacja z niezwykłej podróży po niezwykłym terenie. Po Amazonce, która zadziwia i stawia ogromne wymagania. Niemiej jednak bracia mieli pomysł i determinację do osiągnięcia zamierzonego celu i za to należy im się nie tylko KOLOS ale i ogromny szacunek. Wynalazczość braci, ich pomysłowość i łatwość wychodzenia z opresji to dodatkowy atut tej historii. Historii podszytej ucieczką od ludzi, świata ..od życia. Uważam bowiem, że wątek z życia Huberta bardzo wzbogacił książkę i ożywił ją do tego stopnia, że czekałam na rozdziały o jego życiu w Norwegii , Polsce no i … na Amazonce 🙂

Historia niezwykłej wyprawy dwóch braci, którzy przemierzyli największą rzekę świata…na rowerach. Zakrawała na niemożliwe do zrealizowania szaleństwo, okazała się wspaniałą przygodą i cenną życiową lekcją. Dla jednego była spełnieniem marzeń, dla drugiego – ostatnią szansą na ocalenie.

Panie Hubercie ! Życzę powodzenia !

Rowerem po Amazonce    

Pięknie wydana przez Wydawnictwo Agora książka jest również swego rodzaju coachingowym poradnikiem jak odnaleźć sens życia i chęć do działania. Jak podążać za marzeniami mimo , że marzenia uciekają. Bardzo mi się przyda ten specyficzny poradnik w pracy i chętnie polecę go każdemu kto ma dylemat : Spełniać marzenia, czy jeszcze poczekać by uciekały dalej ?

Nie ukrywam, że byłam ciekawa jak chłopaki poradzili sobie z urozmaicaniem diety na tak wymagającej wyprawie. Parę razy głodowali,  parę razy jedli tylko ryż z cebulą ale koniec końców z głodu nie umarli 🙂 Dlaczego ? A to dlatego, że Amazonka ich wyżywiła 🙂 Czyli- dała im ryby ! Dawid i Hubert jedli je więc, dziękując przyrodzie za tak “bogate” dary.

Wymyśliłam sobie, że podzielę się z Wami moim awaryjnym przepisem na rybę. Zawsze wychodzi, zawsze się sprawdza, zawsze smakuję. Nauczyłam się tej sztuczki w Norwegii i od kilkunastu lat z powodzeniem stosuję na każdym biwaku, spływie kajakowym czy rajdzie rowerowym. Sprawdził się też na biebrzańskim spływie tratwą 🙂 No więc do dzieła !

Przepis na miętusa z foli   Przepis na miętusa z foli

Przepis na miętusa z folii

Składniki :

  • miętus  (tyle kawałków ile chcecie )
  • cytryna
  • przyprawa do ryb Kamis
  • cebula
  • folia do żywności

Rybę dzielimy na kawałki tak by w każdej zrobionej paczce była jedna porcja ryby. Jeśli chcecie by porcja była duża w folie zawińcie więcej ryby i cebuli ! Proste 🙂 W folię wkładamy rybę oprószoną przyprawą, cebulę i dostępne świeże zioła ( bazylię ). Następnie zwijamy tak by utworzyć paczuszkę, którą kładziemy na grillu lub patelni. Dusimy tak ok 20 minut. Odwijamy folię i delektujemy się smakiem cudownie ugotowanej ryby.

Dziś podałam rybę ze smażonym ryżem i cebulą tak jak  często jedli bohaterowie ” Rowerem po Amazonce”. Smacznego

Anna Tamto

Przepis na miętusa z foli
20
Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *