Raport z Północy

Raport z Północy

To jest pierwsza książka, którą otwarcie, bez ogródek skrytykuję 🙁 Trudno… mogłabym nie pisać o niej wcale, ale pomyślałam, że muszę Was ostrzec przed wydaniem 40 zł ! Naprawdę nie warto!

A teraz do rzeczy 🙂 Szybciutko napiszę wam z jakich powodów ta książka wywołała we mnie takie negatywne emocje, co mnie rozczarowało a co zbulwersowało. Na koniec napiszę co widzę w niej pozytywnego, bo jednak optymistycznie podchodząc do życia zawsze można coś dobrego znaleźć.

Zacznijmy od początku, czyli wstępu- Andrzej Pilipiuk miał być w nim ironiczny, miał wykazać się dystansem do siebie i miał ostrzec czytelników -nie czytajcie mojej książki ! Bardzo zgrabny zabieg, dla tych co już wydali kasę, lubią Skandynawię i może jednak chcieliby spędzić popołudnie czytając coś o tym regionie. Jednak fałszywa skromność nie popłaca, wprawdzie przyznaje, że napisał “Raport z północy” z potrzeby serca, to jednak bez “ostrzegającego” wstępu książka byłaby moim zdanie lepsza.

Andrzej Pilipiuk sam przyznaje, że napisał tę książkę by udawać intelektualistę i erudytę. Trudno się z tym nie zgodzić ! Dlaczego ?

Raport z Północy -Andrzej Pilipiuk

Raport z Północy -Andrzej Pilipiuk

Niestety szalę goryczy przelały polityczne, światopoglądowe wstawki autora.

I choć zwykle, nawet jeśli się z kimś nie zgadzam, to szanuję jego zdanie, to w tym przypadku było mi trudno zrozumieć nacjonalistyczne zapędy Pilipiuka.

Ok, można krytykować Norwegów za politykę migracyjną, można wyśmiewać Szwedów za ich naiwność … trudno, Pana Panie Pilipiuk zdanie … Ale takiego fragmentu nie mogę zaakceptować, tym bardziej, że 22 lipca 2011 byłam w Oslo …No więc pan Andrzej pisze :

Do pewnego stopnia rozumiem Breivika. Człowiek patrzył, jak jego kraj idzie na dno, i postanowił coś zrobić. Zarazem uważam go za ostatnią łajzę, tchórza, szczura i śmierdziela. Jeśli bał się islamskiej inwazji, powinien strzelać do muzułmanów, palić ich domy i wysadzać meczety. Powinien polować na każdego śniadolicego, który odłączy się od stada. Zabijać lub okaleczać. Rozpętać szereg akcji terrorystycznych, by ich zastraszać, by przestali czuć się w Norwegii dobrze i bezpiecznie. By na noc zamykali okiennice i ryglowali drzwi żelaznymi sztabami… Jeśli Breivik chciał ukarać władze, które sprowadziły na jego kraj to zagrożenie, powinien wtargnąć do parlamentu i tam zdetonować bombę lub urządzić strzelaninę na sali obrad. Walić do winnych …. 

Chyba starczy … a teraz mój komentarz.

Panie Andrzeju !

Ma pan dwoje dzieci. Załóżmy, hipotetycznie, że wybiera się Pan w podróż ( podobno lubi Pan podróżować ) do Afryki, załóżmy, że do Mozambiku.

I w tym właśnie Mozambiku, niech Pan sobie wyobrazi, jest bardzo dużo śniadolicych, o matko, nawet dużo czarnych … no i jest Pan i Pana dzieci, by zobaczyć w podróży coś więcej niż Skandynawię. I w tym właśnie czasie, ktoś chce walczyć z byłymi portugalskim kolonistami, nie chce białych  w Mozambiku !

Afryka dla Afrykanów… rdzennych ! I postanawia przeprowadzić zamachy terrorystyczne, i…. cytuje Pana : Zaczyna polować na każdego białego, który odłączy się od stada. Zabija  lub okalecza, rozpoczyna  szereg akcji terrorystycznych, by NAS białych zastraszać, by przestali czuć się w Mozambiku dobrze i bezpiecznie.

Andrzej Pilipiuk

Andrzej Pilipiuk

By na noc zamykali okiennice i ryglowali drzwi żelaznymi sztabami…ale nie powinno to Pana teoretycznie obchodzić, bo Pan nie mieszka w Mozambiku, no ale przyjechał Pan z dziećmi na wakacje i…. jest Pan biały, Pana dzieci też…. no więc strzelają do białego Pana i zabijają Pana białe dzieci… bo Pan jest biały z Polski a oni czarni z Mozambiku. Przecież nie nosił pan tabliczki “PRZYJECHAŁEM NA WAKACJE. NIE MAM NIC WSPÓLNEGO Z KOLONISTAMI”…. 🙁

 

Czy zmiana perspektywy daje do myślenia ? ?

Tak się rodzą szaleńcy, którzy jak autor uważają, że za kilkanaście lat czeka nas “życie pod islamską okupacją na prawach Żydów zamkniętych w gettach”. Tak mi przykro czytać takie rzeczy. Dlatego uważam, te 40 zł za wyrzucone do kosza. Książkę oddam na makulaturę. Niestety

Raport z Północy -książka

Raport z Północy -książka

Wróćmy jednak, jeszcze na chwilę do książki – wspominkowa, sentymentalna, pełna miejsc, które sama odwiedziłam. Jestem w podobnym wieku co Andrzej Pilipiuk, pierwszą podróż do Norwegii też “zaliczyłam” w tym samym czasie :)… jeszcze w czasie, kiedy dla nas, Polaków były granice 🙂  W tym kontekście tak książka dostaje ode mnie plusa. Jest w niej również parę ciekawostek, kilkanaście zdjęć… ale jednak niesmak pozostaje.

A na koniec postanowiłam zamieścić dla Andrzeja Pilipiuka przepis na kanapkę z krewetkami …taką jak można kupić w Bergen na Fisketorget. Autor cały czas podkreśla, jak to biedował w Skandynawii, bo zawsze był tym biedniejszym z Polski, a ostatni raz jak był , to nawet, już nie jadł konserw tylko coś tam mógł sobie kupić w sklepie … ale nadal na przekąski z Fisketorget to trzeba wydać fortunę. Otóż jak na zarobki pisarza to myślę, że ok 50 NOK ( 25 zł ) to nie jest aż tak dużo !

No więc dziś nadszedł ten dzień, że każdy z nas może sobie zrobić kanapkę z Fisketorget 🙂 Tanio 😉 Z norweskim łososiem i krewetkami. Zapraszam po przepis na :

Przepis na norweską kanapkę z krewetkami :

 Przepis na norweską kanapkę z krewetkami

Przepis na norweską kanapkę z krewetkami

  • bagietka
  • łosoś norweski wędzony (w plastrach)
  • krewetki
  • świeży ogórek
  • kilka liści sałaty albo rukoli
  • 2 łyżki majonezu
  • cytryna
  • pieprz czarny mielony
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • pęczek kopru
  • rzodkiewka
  • seler naciowy

Bagietkę przekrajmy wzdłuż na pół. Obie połówki smarujemy sosem przygotowanym z majonezu, jogurtu i kopru
Na jednej z kromek układamy liście sałaty, selera, a następnie na połowie bułki układamy plastry łososia, a na drugiej połowie kładziemy krewetki.
Skrapiamy rybę i krewetki sokiem z cytryny, posypujemy całość odrobiną pieprzu. Przykrywamy wszystko plasterkami ogórka i rzodkiewki  a następnie drugą połową bagietki.

Smacznego

 Norweska kanapka z krewetkami i łososiem

Anna Tamto

Jeśli chcecie coś więcej wiedzieć o zamachu i Andresie Breiviku to polecam tę książkę :

“Jeden z nas. Opowieść o Norwegii”-czyli jak się czyta bestseller o masakrze ?

 

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *