To jest napad ! “Prosimy zachować spokój, usiąść wygodnie i zacząć czytać a nikomu nic złego się nie stanie ! “

To jest napad !

Czy Święty Mikołaj zawsze kojarzy się z dawaniem ? Nigdy z braniem ? … Otóż moi drodzy …bywa różnie !

Wydaje mi się, że od zawsze słucham na antenie Trójki korespondencji z Waszyngtonu  Marka Wałkuskiego. Od lat mnie śmieszy i zadziwia wiedzą o Ameryce. Jego korespondencja jest zawsze błyskotliwa, pełna humoru i zaskakujących ciekawostek.  Któregoś dnia postanowiłam “zarazić” Anię To swoją radiową miłością i od tej pory razem zachwycałyśmy się sprawozdaniami z Ameryki, no i nie ukrywamy przede wszystkim świetnie bawiłyśmy się w czasie rozmów autora z Kubą Strzyczkowskim.

Aż tu nagle taka niespodzianka ! Książka “To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki” 🙂 Czyli wszystko to z czego śmiałyśmy się do łez teraz można mieć w postaci książkowej . Czego chcieć więcej ! Szczególnie w mikołajki !

To jest napad

“To jest napad ! Czyli kawałek historii Ameryki” to błyskotliwa, pełna humoru lektura. Ale UWAGA to także wymagająca, pełna historycznych wątków i zaskakujących ciekawostek książka, nie tylko dla miłośników trójkowej audycji ale także dla wszystkich miłośników niesztampowego przyswajania wiedzy.

Z książki bowiem dowiemy się nie tylko o historii napadów na banki w Ameryce ale także np. o historii amerykańskiego dolara czy historii kobiet w tego rodzaju  przestępczości. Ta książka ma zawartą ogromną wiedzę, która obrazuje nakład pracy, jaki wykonał autor. Przytoczona statystyka i  pokazany kawałek historii Ameryki czyni tę lekturę bardzo ciekawą.

Jednocześnie luźna narracja, świetna stylistyka i elokwentny język powodują, że czyta się ją bardzo przyjemnie. Uważamy, że prawie tak przyjemnie jak słucha się trójkowej audycji. No i nie ukrywamy obie płakałyśmy ze śmiechu czytając niektóre relacje z napadów na banki 🙂

Dziś każdy czeka na Mikołaja ! Bo Mikołaj to jest gość ! Przynosi prezenty !

Ale ta historia wyczytana w książce Marka Wałkuskiego jest zupełnie inna. W tej historii wszystko poszło nie tak jak trzeba. W tej historii Święty Mikołaj odbierał a nie dawał a  mikołajowy strój  tylko podkreślił dziwaczność tego napadu !

Posłuchajcie :

W 1927 roku w Cisco małym miasteczku w Teksasie można było zaobserwować sceny jak z hollywoodzkiego filmu. Przecież lubimy takie filmy z przebierańcami, świrami i przestępcami 😉 Na dwa dni przed Bożym Narodzeniem do banku wszedł otoczony dziećmi “święty mikołaj”. Wyciągnął broń i zażądał pieniędzy. Wraz z trzema wspólnikami zrabował 12 tysięcy dolarów w gotówce i 150 tysięcy w obligacjach.

Napad nie potoczył się jednak zgodnie z planem. Mikołaj nie rozdał też tych pieniędzy biednym 🙁 Najpierw z banku uciekła klientka, która powiadomiła policję, potem “Mikołaj” i wspólnicy zostali ostrzelani a gdy po wzięciu zakładników rabusie chcieli odjechać okazało się, że zabrakło im benzyny ! Następnego auta nie mogli odpalić ! Jak pech to pech i… po drodze zgubili zrabowane pieniądze 🙂 Wszczęto pościg za gangiem “świętego mikołaja”ale po złapaniu jednego z nich samosąd jaki chciano na nim wykonać też się nie powiódł . Pasmo nieszczęść zdaje się nie miało końca. Ten napad w Cisco przeszedł do historii  amerykańskiej przestępczości jako jeden z najgorzej zorganizowanych i przeprowadzonych skoków na bank.

A jak to się w ogóle stało, że Marshall Ratliff, przywódca i pomysłodawca bandy  ubrał strój “świętego mikołaja” ? Uszyła go dla niego właścicielka pensjonatu , w którym przestępcy zatrzymali się przed skokiem na bank. Ratliff potrzebował przebrania, a 23 grudnia nie można było sobie wyobrazić lepszej przykrywki. To jednak zgubiło przestępce bowiem do banku doszedł już w asyście rozbawionych dzieci, które uważały go za świątecznego przebierańca i domagały się cukierków. Potem to już splot pechowych zdarzeń spowodował, że były ofiary śmiertelne 🙁 i… zero kasy 🙁  Przestępcy zostali w końcu złapani i trafili za kratki, i o historii każdego z nich też możemy przeczytać w książce Marka Wałkuskiego.

  Marek Wałkuski -To jest napad Marek Wałkuski -To jest napad Marek Wałkuski -To jest napad

Mikołaj, Mikołaj, Mikołaj …. zawsze daje, nigdy zabiera ? No właśnie… coś tu nie gra. Ten “Mikołaj” zawiódł… ale przyznacie, że historia godna jest nakręcenia filmu ? !  Może nie byłby to “Listy do M” ale Mikołaj niewątpliwie miałby swoje pięć minut 😉

Gorąco polecamy książkę  “To jest napad ! Czyli kawałek historii Ameryki”. Kupcie ją, a zapewniamy, że święta upłyną Wam w doskonałym humorze.

My postanowiłyśmy cytować jej fragmenty jako dobre dowcipy :

“Żaden z rabusiów w historii napadów na banki nie wykazał się większa wyobraźnią niz 22 letni Steven King. W 1997 r. napadł na oddział banku w Kalifornii, używając jako broni własnej reki. King podszedł do okienka, wymierzył do kasjera dłonią z wyciągniętym palcem wskazującym i skierowanym w górę kciukiem, po czym zażądał pieniędzy. Kasjer nie miał tyle wyobraźni co napastnik i nie tylko nie wystraszył się wirtualnego pistoletu , ale zagroził, że wezwie policję. Wtedy złodziej wybiegł z budynku i udał się do banku naprzeciwko, gdzie bezskutecznie próbował wyrwać pracownikowi klucze do kasy. W końcu zrezygnowany wyszedł na ulicę, gdzie czekała na niego policja”

Albo coś, co nazwiemy, delikatnie mówiąc, niejasną komunikacją 🙂

“Pewien imigrant z Meksyku, próbował dokonać napadu w San Antonio w Teksasie, gdzie  2/3 populacji stanowią Latynosi. Przestępca dobrze się zamaskował, przebierając się za kobietę. Włożył fioletową sukienkę, perukę, czarny słomkowy kapelusz oraz ciemne okulary. Ponieważ nie mówił po angielsku, po wejściu do banku poprosił o wskazanie kasjera mówiącego po hiszpańsku. Pracownik, do którego się zwrócił, nie zrozumiał jednak pytania i wskazał pierwsze z brzegu okienko. Rabuś podszedł do niego i na odwrocie bankowego druku napisał ” Dame Dinero” czyli “Daj mi pieniądze”. Nieznający hiszpańskiego kasjer uznał ,że Dame Dinero to imię i nazwisko klientki i zaczął jej szukać w systemie komputerowym banku. Ponieważ żadna Dame Dinero tam nie figurowała, poprosił o ponowne podanie danych osobowych. Jako, że rabuś nie rozumiał, co do niego mówi kasjer, nie pozostało mu nic innego , jak pójść sobie do domu”

Wniosek ? … Nauka języków nie idzie na marne ! Znajomość angielskiego zawsze można wykorzystać przy napadzie na bank 😉

Anna To :

-Co chcesz żeby Ci przeniósł Mikołaj w Święta Bożego Narodzenia  ?

Anna Tamto :

-Kurs języka angielskiego ? ;)… Stój i broń już mamy 🙂 !

Anna To i Anna Tamto 

Zobaczcie również :

Ameryka po kawałku/ Przepis na amerykańskie burgery

20
Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *