W zeszłym tygodniu podzieliłam się z Wami wrażeniami z wizyty w Zamku Książ. Przy okazji mile spędzonego czasu na Dolnym Śląsku zaintrygowała mnie historia tego zamku  a jego losy od II Wojny Światowej uważam za fascynujące. Jak to często u mnie bywa lubię czytać o regionie zwiedzając go. Tak też było w tym przypadku. Zakupiłam książkę w zamkowym sklepiku i …. przepadłam 🙂 Zaczęłam czytać wieczorem i skończyłam nad ranem …. nie było innej możliwości 🙂 Pochłonęła mnie pozycja Jerzego Rostowskiego “Podziemia III Rzeszy. Tajemnice Książa, Wałbrzycha i Szczawna -Zdroju”. Książka wciągająca, historyczna, pełna tez, które wydają się niewiarygodne, a które autor skrupulatnie udowadnia istniejącymi dokumentami.

"Podziemia III Rzeszy. Tajemnice Książa, Wałbrzycha i Szczawna -Zdroju"

W jakim celu podczas wojny Niemcy skrycie przenosili na cały Dolny Śląsk zakłady przemysłowe i inne firmy pracujące na potrzeby przemysłu zbrojeniowego ? Miejsc lokalizacji było dużo jednak Niemcy wybrali okolice Gór Sowich. Na pewno wiemy, że rozpoczęte w 1942 r przenoszenie niemieckich zakładów zbrojeniowych na Dolny Śląsk było skutkiem alianckich bombardowań. Jednak należny pamiętać, iż podłoże tych działań miało miejsce parę lat wcześniej. Gdy Hitler doszedł do władzy i poczuł się pewnie zdecydował , że zbrojenie armii niemieckiej należy prowadzić na bezpiecznym  terenie Trzeciej Rzeszy. Daleko stąd było do bacznych oczu pilnujących realizacji postanowień traktatu wersalskiego, ale chcąc być ostrożnym postanowiono ukryć fabryki broni pod ziemią. W 1944 r na drugim etapie przenosin cennych fabryk i wszelkich tajemnic Dolny Śląsk ze swoim ukształtowaniem terenu, przyjazną ludnością i idealnym położeniem stał się swego rodzaju bezpiecznym , strategicznym miejscem. Bo należy pamiętać, iż Niemcy  byli przekonani, że w razie przegranej Dolny Śląsk zostanie w granicach III Rzeszy . Tak się jednak nie stało….

  

Tak się zaczęła natomiast ta historia, a jak się skończyła ? Czy się skończyła ? No właśnie 🙂

Po przeczytaniu książki ma się wrażenie, że… nie …. tajemnicza historia się nie skończyła tylko trwa dalej a zagadka wciąż czeka na rozwikłanie. Zagadka pt : Podziemia III Rzeszy

W czasie zwiedzania Zamku Książ “zahaczamy” o podziemia więc coś tam jednak oglądamy ale trzeba mieć świadomość, iż jest to kropla w morzu tego co mieści się pod zamkiem i właściwie pod całym Dolnym Śląskiem . Bowiem cały region usiany jest niezliczoną liczbą tuneli, które tworzą olbrzymie kompleksy.

Budowę kompleksów: „Rzeczka”, „Jugowice Górne – Jawornik”, „Włodarz”, „Osówka”, „Soboń”, „Sokolec – Gontowa” i „Książ’ rozpoczęto w 1943 roku, chociaż prace jak już pisałam mogły być prowadzone już wcześniej. Niemcy to skrzętnie tuszowali i udawało im się nie wzbudzać żadnych podejrzeń , bowiem do budowy wykorzystywano więźniów z pobliskiego Gross-Rosen, wykorzystywano również istniejące już kopalnie.  Zanim przystąpiono do prac górniczych, rozpoczęto prace przygotowawcze związane z przygotowaniem terenu i infrastruktury pod budowę kompleksu. Prace przy budowie kompleksu „Riese” były prowadzone niemalże do ostatnich dni wojny. Tuż przed wkroczeniem oddziałów Armii Czerwonej niedokończone podziemia zostały porzucone, tunele zamurowywane i  zasypywane. W lasach Gór Sowich pozostawiono także niezliczone ilości materiałów budowlanych, worków z cementem, kruszywa, kabli, a także fundamenty nieukończonych budowli naziemnych.

     

 

Największa zagadka związana z kompleksem „Riese” dotyczy jego przeznaczenia 🙂  Najbardziej znaną  hipotezą jest przypuszczenie dotyczące  budowy Kwatery Głównej Hitlera tzw. Führerhauptquartier (FHQ). Jest wiele dokumentów świadczących o realizacji tego pomysłu jednak pojawiają się również inne prawdopodobieństwa związane z przeznaczeniem projektu.

Taką właśnie hipotezę przedstawia autor w przeczytanej przeze mnie książce. Stara się on udowodnić, iż kompleksy podziemne miały służyć powstaniu  fabryk  zbrojeniowych oraz tajnych podziemnych laboratoriów. Muszę przyznać, że jako “przeciętny czytelnik” “złapałam bakcyla” i pan Jerzy Rostkowski jest dla mnie jak najbardziej wiarygodny. Książkę czyta się jak kryminał z historią w tle. Lecz niestety historia nie jest wymyślona. Fakty są przerażające. Wszyscy szukają “Złotego pociągu” a znaleźć mogą niestety o wiele cenniejsze ale i groźniejsze rzeczy. Czy tak jest w rzeczywistości ? Odsyłam do książki.

Czy Niemcy budowali w Górach Sowich bombę atomową ? Kto o tym wiedział ? Gdzie podziali się naukowcy ? No właśnie ! Historie są bardzo ciekawe. Tak jak życie i historia jednego z niemieckich naukowców pracujących w podziemnych laboratoriach w Górach Sowich.

 

      

 

Historia pracy Hubertusa Strugholda jest zadziwiająca i bardzo podejrzana. Tego niemieckiego naukowca po wojnie odnalazł polski prozaik Krzysztof Kąkolewski. Chciał zawrzeć w swojej ksiażce wywiady z niemieckimi zbrodniarzami wojennymi i Hubertus Strughold był na jego liście. Odnalezienie go nie było skomplikowane 🙂 Dlaczego ? Gdyż nie zmienił nawet nazwiska … żył i pracował w USA, odnosił sukcesy naukowe i pracował na rzecz Stanów Zjednoczonych Ameryki . Strughold , który świetnie znał wszystkie, nazistowskie programy naukowe niewątpliwie był na alianckiej liście poszukiwanych zbrodniarzy ale Amerykanie zmienili zdanie 🙁 Zdziwieni ?

W Szczawnie -Zdroju tymczasem jest wiele dowodów na jego doświadczenia naukowe na ludziach. Prowadził on badania nad wpływem zimna na organizm człowieka aż do … śmierci więźnia. Autor udowadnia, że jego doświadczenia miały miejsce w Sanatorium Przyrodoleczniczym.  Znów odsyłam do książki. Wojenna historia Dolnego Śląska to fascynujący temat.

  

Kamienna Góra na Dolnym Śląsku  była jednym z centrów technologicznych niemieckiego przemysłu lotniczego- w byłych fabrykach włókienniczych umieszczono  między innymi biuro projektowe firmy ARADO, w którym skonstruowano  najsłynniejszy samolot odrzutowy II wojny światowej –Arado  234 Błyskawica i mityczny samolot skrzydło Arado 555. Miasto otoczono klauzulą tajności. Co miało znaleźć się w podziemnych kompleksach? Czego strzegli niemieccy żołnierze ? Dziesięć podziemnych obiektów zlokalizowanych w różnych częściach miasta docelowo miały służyć … fabrykom (?) …laboratoriom ( ?) .. jeśli tak to co w nich konstruowano ?

 

A co z Zamkiem Książ ? 

Jedno jest pewne. Do ostatnich dni przed wyzwoleniem Zamku Książ przez Armię Czerwoną były w nim prowadzone podziemne prace budowlane.

      

Jak pamiętacie z poprzedniego postu Daisy von Pless po rozwodzie została na zamku. Jej synowie dorośli i zmienili obywatelstwa na brytyjskie i polskie. Księżna Daisy niestety została wydalona z zamku w 1941 roku . Wtedy też nastał najgorszy okres dla Zamku. Sam Hitler ponoć postanowił przekształcić zamek w siedzibę NSDAP, przysłał więc na zamek swojego zaufanego architekta Hermana Gieslera. Prace zakrojone były na gigantyczna skalę. Wszyscy, którzy odwiedzali zamek w tym czasie mierzyli, oglądali i sprawdzali … i wszyscy oni zgodnie wybierali się również na oddalony tzw.Stary Zamek położony na drugim brzegu Pełcznicy. Co tam robili ? Czyżby oba zamki były połączone podziemiami ?

Zamek Książ otoczono warownymi murami, pracowników przeniesiono do specjalnie wybudowanych pawilonów, powstały bunkry strażnicze i wartownie. Wybudowano windy i zaczęto rozbudowywać podziemia. Poważne prace wszczęto również w okolicy zamku. Wybudowano linię kolejki wąskotorowej a na wysokości dzisiejszego parkingu przy zamkowego powstała filia obozu koncentracyjnego Gross-Rosen , tak by nie wozić robotników ze zbyt oddalonych terenów.

  

Podziemną część kompleksu zamku Książ stanowią wyrobiska na dwóch poziomach. Pierwszy znajduje się na 15 metrów pod zamkiem i ma około 80 metrów długości, 180 m kwadratowych powierzchni. Drugi poziom rozciąga się na 53 metry pod dziedzińcem (4 sztolnie, sieć krzyżujących się wyrobisk 5×5,5 m oraz 4 całkowicie wybetonowane komory ). Do tego poziomu niestety nieliczni mają dostęp gdyż mieści się w nich aparatura pomiarowa stacji sejsmologicznej PAN. Ani pierwszy, ani drugi poziom nigdy nie zostały przebadane, nie sprawdzono zamurowanych fragmentów ścian. Przynajmniej oficjalnie 🙂

  

Czy zatem na pewno miała być w Zamku Książ kwatera Hitlera ? Dokumenty potwierdzają ten projekt ale należy pamiętać, że Niemcy byli mistrzami kamuflażu. Jeśli bowiem założymy taką tezę to po co w Zamku wizyty naukowców i wyższych oficerów Luftwaffe ? Zamku również nie pilnowało jak w większości przypadków kwater Hitlera oddziały SS.

Wkroczenie Armii Czerwonej do Zamku Książ to również ciekawa historia. Otóż zamek wyzwalał jeden czołg Armii Czerwonej, który zastał w bramie kilkanaście ciał w obozowych pasiakach. Zabici jednak nie przypominali więźniów. Byli odkarmieni i zaskakująco dobrze uczesani.

Zamek przejęło radzieckie wojsko. Rosjanie wywieźli z zamku to czego nie zdążyli wywieźć Niemcy. Jedno jest pewne… na Zamku Książ były ukryte dzieła sztuki z Monte Casino. Jak to możliwe ? Przeczytajcie książkę …bo warto 🙂

Ale najbardziej tajemniczym jak dla mnie rozdziałem w książce jest rozdział o “strażnikach” . Czy istnieją ? Kto pilnuje podziemi Dolnego Śląska ? Komu tak bardzo zależy by tajemnica podziemi nie wyszła na jaw ?  To teoria spisku czy zaskakująca rzeczywistość ?

http://sztolnie.pl/

http://projektarado.pl/

http://www.ksiaz.walbrzych.pl/

Anna Tamto

 

20
Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *