Na kole podbiegunowym, w Laponii, święta Bożego Narodzenia trwają cały rok. Przez dwanaście miesięcy możemy czuć atmosferę bożonarodzeniową.

      

Mikołaj przyjmuje gości, odpowiada na listy. Rudolf Czerwononosy pasie się za domem.To dobry moment by podzielić się z Wami wrażeniami z naszych podróży po Laponii.

   

Lapania to kraina geograficzna leżąca w północnej części Europy obejmująca swoim zasięgiem Półwysep Kolski w Rosji oraz północe tereny trzech państw nordyckich : Finlandii, Szwecji i Norwegii. Laponia-ziemia Saamów, kraina reniferów i zorzy polarnej . Nierozerwalnie ludziom na całym świecie kojarzy się ze Świętym Mikołajem i Bożym Narodzeniem, ale teren ten ma wiele do zaoferowania a Rovaniemi to tylko ułamek tego co można zobaczyć na tym pięknym obszarze tundry. Miałam te okazję kilkakrotnie być w Laponii. Zawsze  będzie mi się kojarzyła z samotnością, wyzwaniami, nieskazitelną naturą i wolnością.

 Lapland  

Pisząc to już tęsknię i chce tam ponownie pojechać. Lapania dodaje energii i siły. Niewątpliwie można naładować tam akumulatory. To specyficzne miejsce na wypoczynek bowiem nie ma tam rozrywek, nie ma ludzi i nie ma wszystkiego tego co wakacje oferują, a jednak… kto raz pojedzie, chce tam wracać. Tak też jest w naszym przypadku 🙂 Tam wszystko dzieje się bez pośpiechu.Dwie, trzy osoby na szlaku to już tłum. Norweskie allemannsretten, szwedzkie  allemansrätten, czy fińskie jokamiehenoikeus  znaczy to samo czyli “prawo wszystkich ludzi”. Oznacza to, że człowiek ma prawo do kontaktu z naturą 🙂 Wedle tego prawa, możemy rozbić namiot w dowolnym niemal miejscu, włączając w to teren prywatny, pod warunkiem, że nasza obecność nikomu nie przeszkadza i nie narusza prywatności właściciela terenu. Swobodnie nocować można jedną noc.

Lapland Lapland Laponia 

Wystarczy więc samochód, namiot lub kamper i w drogę. Aby dostać się do Lapanii można przelecieć samolotem do głównych miast Szwecji, Norwegii lub Finlandii np. Sztokholmu, Kiruny lub Alty i tam wypożyczyć samochód. Dalej ruszyć w drogę na północ.

     

Można też wybrać opcję samochodową z Polski w siną dal … aż do Nordkapu. Różne drogi wybieraliśmy: promem do Nynashamn a następnie samochodem w stronę stolicy szwedzkiej Laponii Kiruny. Kiruna jest największym miastem w szwedzkiej części Laponii i można tu wędkować i wędrować, zimą jeździć psimi zaprzęgami i skuterami, można też poznawać i obserwować dziką przyrodę. Do Laponii warto również pojechać samochodem przez Litwę, Łotwę i Estonię a następnie z Tallina do Helsinek i dalej na północ do Świętego Mikołaja. A Mikołaj przyjmuje gości nawet w środku lata. Wielki zegar na wejściu do jego domu pokazuje, czy Pan Mikołaj jest aktualnie w trakcie drzemki, spędza czas z rodziną, czy też może już nas przyjąć i wysłuchać o czym marzymy. Trzeba się wystać w kolejce i po kilkunastu minutach siedzi się na kolanach u Świętego Mikołaja i wysłuchuje życzeń świątecznych ( po polsku też są) Nam się podobało 🙂  Dom jest piękny, wszędzie jest atmosfera podniosła i uroczysta. Poczta Świętego Mikołaja to miejsce gdzie dzieci czują się jak w bajce. Jednym słowem jeśli choć odrobinę lubimy się bawić i cofniemy się pamięcią do czasów gdy marzyliśmy by zobaczyć jak Święty mieszka to warto :).

   

Ale przede wszystkim Laponię warto zobaczyć  dla przyrody, krajobrazów, zwierząt… no i reniferów, które Ania To uwielbia. Renifery są największym bogactwem Laponii. Wiele z nich chodzi wolno, żyjąc w tej głuszy w stanie dzikim, ale część z nich to zwierzęta hodowane przez  Saamów, czyli miejscowych pasterzy. Warto poczuć atmosferę północy, surowego klimatu i nieopisanej wręcz asymilacji z otaczającą nas przyrodą. Nieodłącznym towarzyszem podróży po Laponii winien być preparat antykomarowy i kurtka przeciwdeszczowa 🙂 Pogoda potrafi płatać tam figle i zdarzyć się może, że zasypiamy w słońcu a budzimy się w deszczu lub odwrotnie 🙂 Generalnie nie jest upalnie, ale bardzo zimno też nie jest. Często znajomi zadają mi to pytanie: ” nie zmarzłaś na tej północy?”. Może to kwestia podejścia, ale ja nigdy tam nie marznę. Szwedzi mają w zwyczaju mówić “nie ma złej pogody, tylko źle się człowieku ubrałeś” 🙂  Chyba coś w tym jest. Jedzenie rzecz ważna … jak nie najważniejsza : co jeść w Laponii ? To co się ze sobą zabierze lub kupi w sklepie w większych miastach 🙂 Jeśli jedziemy samochodem z Polski to proponuję zabrać jedzenie ze sobą i gotować na szlaku 🙂 Tak po trapersku 🙂 Pisałam jakiś czas temu na blogu o jedzeniu liofilizowanym http://annatoannatamto.pl/689/ więc można wykorzystać takie właśnie gotowe mieszanki lub po harcersku otworzyć konserwę i ugotować makaron, złowić rybę i usmażyć lub nazbierać maliny moroszki na deser.  Restauracji w Laponii nie znajdziemy, chyba że w głównych miastach.Jeśli już zdecydujemy się zjeść coś po lapońsku to polecam spróbować gulaszu z renifera 🙂

         W tym miejscu Happy poczuła zew...  

Niesamowitym przeżyciem jest również doświadczenie dnia polarnego. O co w tym wszystkim właściwie chodzi? W tej szerokości geograficznej, słońce nie zachodzi w miesiącach letnich, a zatem jeśli dopisze pogoda, można obserwować słońce przez okrągłe 24 godziny. Czas wakacji w związku z tym znacznie się wydłuża 🙂

   

Czy wrócę do Laponii ?… Na pewno, ale tym razem zimą 😉

O reniferach pisałyśmy już na blogu http://annatoannatamto.pl/smakosze-chrobotkow/

Kraina Mikołaja jest piękna 🙂 i zazdroszczę mu ,że miesza tam cały rok.

   

Anna Tamto

http://www.worldcam.pl/kamery/europa/finlandia/463

http://www.worldcam.pl/kamery/europa/finlandia/456

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *