Czy brak edukacji i zwykła głupota mogą usprawiedliwić słowa ” Za Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę “. Szokuje nas to i oburza, i słusznie.

Zbiegli naziści

Na fali ostatniej wrzawy dotyczącej odradzających się ruchów nazistowskich chciałabym Wam przedstawić dość obszerną, aczkolwiek bardzo ciekawa pracę G. Steinachera “Zbiegli naziści. Jak hitlerowscy zbrodniarze uciekali przed sprawiedliwością “ …. Ale żeby  było ciekawiej  zacznijmy od Emanuela Kanta 😉

Kant umieścił wszelkie prawa moralne wewnątrz każdej ludzkiej jednostki, a nie poza nią. Wszelkie działanie „moralne” nie może zostać narzucone nam z zewnątrz – przez system polityczny, społeczny lub przez inną jednostkę. „Żadna inna istota nie może narzucać człowiekowi swojej własnej woli i żądać od niego spełnienia powinności” (?)

Należy jednak postawić pytanie: skąd człowiek ma wiedzieć, co jest dobre, a co złe? Według czego miałby się kierować w swych działaniach ? Dla Kanta takim wyznacznikiem była dobra wola każdej ludzkiej jednostki.

Super… ale podobnie jak sama moralność, wola jest celem samym w sobie, a nie środkiem do osiągnięcia innych korzyści. Jednak sama chęć czynienia dobra nie stanowi jeszcze o moralności: każde działanie musi być zgodne z obowiązującym na danym terenie prawem.

Ale co jak nie ma prawa i panuje chaos ?  Prawdziwie etyczne jest bezinteresowne, ale zarazem legalne czynienie dobra. Dobro to pomaganie każdemu ? Zbrodniarzom również ? Ochrona życia zbrodniarzy ( w imię dobra ),  czy może… dobro to sprawiedliwość ?

Zbiegli naziści. Jak hitlerowscy zbrodniarze uciekli przed sprawiedliwością

Dlaczego o tym pisze ? Jeszcze dodatkowo, w kontekście recenzji książki opowiadającej o ucieczkach nazistowskich morderców ? Otóż dlatego, że czytając tę pozycję w głowie mam mętlik a w sercu złość ! Jak można pomagać zbrodniarzom ? Czy to jest moralne ? Czy sprawiedliwe ?

Wizję „państwa moralnego” można traktować tylko w kategoriach myślenia życzeniowego . To utopia.  Kraina wiecznej szczęśliwości, o której pisał Kant to mrzonki, tak samo  jak państwo rządzone przez nadludzi wg Fryderyka Nietzschego, którego podstawy filozofii zagarnęli sobie właśnie naziści. Więc jak to jest ?

To trudne pytania a odpowiedzi nie zawsze należy traktować w kategorii-oczywistych. Jednak oczywiste dla mnie jest, że ten kto dopuścił się masowych zbrodni powinien ponieść karę.

Steinacher podjął się odpowiedzialnego zadania.  Napisał książkę “Zbiegli naziści” , w której dokonuje zestawienia faktów dotyczących ucieczek zbrodniarzy wojennych z powojennej Europy. Lubię takie historyczne, faktograficzne książki i jeśli ktoś z Was ma podobne upodobania to serdecznie tę książkę polecam. Nie jest łatwo czytać o tym, że instytucje, które z definicji powinny postawić się po stronie “dobra” niestety w tym kontekście zawiodły 🙁

Rola i wkład Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, Kościoła Katolickiego i Watykanu oraz wywiadu Stanów Zjednoczonych w tej książce poddane są drobiazgowej ocenie.

W raporcie La Visty właściwie nie ma żadnej wzmianki o udziale Stanów Zjednoczonych w przekraczaniu granicy przez nazistów, mimo jego znaczenia. W początkowej fazie zimnej wojny amerykańskie służby wywiadowcze werbowały byłych esesmanów z doświadczeniem szpiegowskim. Tym samym przekraczanie granicy stało się również bardziej profesjonalne. Zorganizowane trasy przerzutowe i siatki ludzi, którzy mieli w różny sposób pomagać uciekającym nazistom, zaczęły nabierać kształtu latem 1946r. W tym czasie doszło do masowej ucieczki byłych członków SS z obozu dla jeńców wojennych w Rimini, a uciekinierzy z pozoru zniknęli bez śladu. Władze amerykańskie były zaniepokojone i wszczęły dochodzenie. Ustalono, że esesmani byli ukrywani w klasztorach i zaopatrywani w dokumenty podróżne Czerwonego Krzyża. Watykan potwierdzał również zmyśloną tożsamość ludzi o szczególnie zszarganej przeszłości. Poszczególni funkcjonariusze SS we Włoszech, którzy nawiązywali kontakty z duchowieństwem jeszcze przed zakończeniem wojny, zajmowali się teraz organizowaniem ucieczek pod egidą Watykanu. 

 

Autor  dowodzi,  że w wielu przypadkach antykomunizm był  usprawiedliwieniem dla pomocy udzielanej zbrodniarzom. Wiedza i umiejętności nazistów w wielu przypadkach były wykorzystywane przez aliantów w czasie zimnej wojny. Gdyby teraz, terrorysta z ISIS zwrócił się z prośbą o łaskę w zamian za pomoc w zgładzeniu Państwa Islamskiego  ? To co ? Jak zachowałby się wywiad ? “Odpuście mi grzechy a pomogę ” ?

Tak było i z nazistami. Jest wiele udokumentowanych przykładów bezkolizyjnego przywrócenia do obiegu  byłych członków SS. Wspominałam  już o tym w poście o Górach Sowich i podziemiach Dolnego Śląska  http://annatoannatamto.pl/podziemia-iii-rzeszy-tajemnice-dolnego-slaska-c-d/

Jeśli zatem przyjmiemy, że komunizm jest złem, to ten, co walczy z jego emanacją, czyni “dobro” ?

Podobnie traktował tę sprawę Watykan. Nienawiść do komunistów, zachłanność na nazistowskie pieniądze i antysemityzm doprowadziła w mojej ocenie do  niewyobrażalnych nadużyć słowa “dobro” i “moralność”.

Kościół Katolicki do dziś nie rozliczył się z pomocy nazistom a Watykan milczy jak zaklęty. No niestety … światem rządzą pieniądze i władza. Watykan w tym rankingu zwycięża. Wokół tych dokumentów i założeń  jest napisana cała książka i autor nie kryje swojego oburzenia tymi faktami.

Zbiegli naziści. Jak hitlerowscy zbrodniarze uciekli przed sprawiedliwością

Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi, który był w pierwszych latach powojennych odpowiedzialny za wydawanie dokumentów podróżnych osobom, które chciały wyemigrować z Europy, a ich przynależność państwowa nie była uregulowana też ma niestety swój udział w masowym procederze ucieczek zbrodniarzy. Trzeba dodać, że z książki dowiadujemy się, również jak niemieccy żołnierze zmieniali tożsamość, jak dobrze byli traktowani w obozach jenieckich i jak łatwo przedostawali się do Włoch a potem do Ameryki Południowej, szczególnie do Argentyny, która chętnie ich przyjmowała. Po wojnie świat był w chaosie i to ten chaos sprawił, że Ci co obawiali się sprawiedliwości … uciekli. Oczywiście nie brali na plecy plecaka i nie maszerowali przez całą Europę. Ich ucieczki to były skrupulatnie przygotowane i logistycznie dopracowane “wyzwania”.

Myślicie, że wojna się skończyła w maju 1945r ? Nic bardziej mylnego ! Przecież Niemcy nie zmienili zdania w maju ? Pomagali “swoim” żołnierzom jak tylko mogli. Trasy przerzutowe przez Alpy to była  bezpieczna droga do bezkarności. A na tych trasach byli ludzie, którzy dla pieniędzy, w imię “dobra” karmili, gościli i  nadal podziwiali  swoich przywódców.

Zbiegli naziści. Jak hitlerowscy zbrodniarze uciekali przed sprawiedliwością

MKCK początkowo zajmował się jeńcami uwięzionymi podczas II wojny światowej. MKCK uważał , że aby kontynuować swoją działalność humanitarną, nie powinien faworyzować żadnej ze stron-ani nawet pomagać ofiarom obozów koncentracyjnych. Ścisła neutralność stała się dla Czerwonego Krzyża nadrzędną zasadą, na którą się powoływano (?)

Neutralność ? Dobro ? Sprawiedliwość ?

Wszystko to i jeszcze więcej znajdziecie w świetnie napisanej pracy Geralda Steinchera.

Dodam jeszcze, że mam taki zwyczaj układania ulubionych książek na określonej półce 🙂 🙂 Są blisko, na wyciągniecie ręki, tak by można było w każdej chwili do nich zajrzeć i poszukać cytatu czy inspiracji. Ta książka znalazła miejsce właśnie na tej półce.

Polecam

Anna Tamto 

Zobaczcie również :

Zło, dobrem zwyciężaj-recenzja książki “1947. Świat zaczyna się teraz”

Podziemia III Rzeszy-tajemnice Dolnego Śląska c.d 🙂

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *