Mój Bałtyk

Nigdy nie lubiłam i nie lubię wody.

Jest w niej coś tajemniczego i przerażającego zarazem. Przez to podziwiam osoby, które są z nią w jakiś sposób związane. Chociażby Anna Tamto – która jak pewnie wiecie uwielbia nurkować.

Czuć, że ta książka jest napisana od pasjonata dla pasjonatów. Dla zapalonych żeglarzy ta pozycja to istna perełka wśród książek ponieważ Marek Rissmann potrafi ukazać piękno w żeglowaniu. Zawieszanie banderek  odwiedzonych krajów czy łowienie ryb w deszczowy dzień. Podczas podróży wszystko jest inne i bardziej wyjątkowe.

“Morze bywa nieprzejednane i niejednokrotnie przypomina, że to ono jest panem sytuacji”

Plany planami a rzeczywistość swoje. Samo przygotowanie do podróży jest jednak procesem długim i ciężkim. Autor kierował się jednak zasadą “kto się nie wywróci, ten się nie nauczy” i wszystko przyszło z czasem. Skompletowanie załogi i wybór odpowiedniego jachtu przestają być dla niego problemem a stają się wyzwaniem 🙂 Tak trzymać !

Książka jest napisana bardzo prosto i dzięki temu szybko i łatwo się ją czyta. To taki dziennik pokładowy dla żółtodziobów, bo muszę przyznać , że bardzo dobrze mi się ją czytało a o żeglarstwie nie wiem nic !

Anna To


Są wakacje, więc plaża i morze to coś o czym marzy każdy z nas ! Lubicie nasz kochany Bałtyk ? Ja uwielbiam  🙂 autor również …i dlatego napisał książkę pt “Mój Bałtyk” 🙂 Ta książka to zbiór podróży Marka Rissmana po morzu, które ukochał i, po którym żeglowanie to więcej niż przygoda, to naprawdę wyzwanie. Autor opowiada w tej książce jak złapał bakcyla żeglowania, jak żeglowanie stało się jego sposobem na życie i jak żeglowanie spowodowało, że zakochał się w Bałtyku. W swojej książce opisuje miejsca, do których mam ogromny sentyment ( Alandy, Bornholm, Szwecję),  więc tym bardziej czytanie tej pozycji sprawiło mi ogromną przyjemność.

Dla kogo jest ta pozycja ! Przede wszystkim dla żeglarzy , ale przeciętny czytelnik też odnajdzie coś dla siebie a może nawet zarazi się pasją i tak jak autor pokocha sport, który pozwala poznać Bałtyk “na wskroś” z jego falami i chłodnym wiatrem, chimeryczną pogodą i klimatycznymi portami. I jeszcze jedna uwaga dotycząca żeglarskich podróży autora- zawsze był z nim jego pies Max 🙂 To cudowne !

Mój Bałtyk   Mój Bałtyk

Jeśli chodzi o jedzenie to chyba nikt nie ma wątpliwości, że będąc na łodzi wszyscy żywią się rybami 🙂 Jeśli jeszcze do tego żegluje się u wybrzeży Szwecji to sprawa jest jasna 🙂 Na obiad są okonie ! Smażone… z ziemniakami 🙂 Pycha !

Smażony okoń

Przepis na smażonego okonia z ziemniakami  :

Składniki :

  • 10 świeżych filetów okonia
  • olej do smażenia
  • masło czosnkowe
  • ziemniaki (ilość według uznania)
  • sól
  • cytryna

Rybę wypatroszyć, wyfiletowć.  Opószyć solą i pieprzem, skropić cytryną odstawić na 30 minut. Po tym czasie obtaczać w mące i smażyć na oleju i odrobinie masła czosnkowego (masło + 2 ząbki czosnku). Na drugiej patelni rozgrzać olej. Smażyć ziemniaki wcześniej obrane i pokrojone w talarki. Podawać z ryba i cytryną 🙂

Smażony Okoń  Smażony Okoń

Proste i zarazem wykwintne 🙂 Na łódce, biwaku i wakacjach to danie wyśmienite 🙂 Polecam

Smacznego

Anna Tamto 

zobaczcie również :

Bornholm -Skandynawia w pigułce 🙂

Półwysep helski-tam gdzie do morza jest zawsze blisko

Z cyklu Polska jest piękna 🙂 Sopockie Molo

20
Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *