Laura Dekker

Ani to zła, ani dobra książka. Ciężko coś o niej napisać ponieważ jest niczym więcej niż dziennikiem w wyprawy Laury Dekker. Podróży dość niezwykłej – rejsie dookoła świata ! Być może zrobi na Was jeszcze większe wrażenie gdy napisze, iż Laura dokonała tego mając zaledwie 14 lat. No właśnie… historia jest ciekawa i można by było oczekiwać od niej o wiele więcej. Po przeczytaniu jej nadal czuje się niedosyt. Książka jest po prostu przeciętna lecz zdaję sobie sprawę, że niektórym właśnie taki styl pisania będzie odpowiadał.

Laura Dekker

“Przez długie tygodnie przemierzała wzburzone morza, zmagała się ze sztormami i dzielne znosiła samotność by po 518 dniach ukończyć żeglugę”

Nie każdy oczekuje naukowych rozpraw, wzniosłych porównywań i wywodów na każdym kroku. Relacja z wyprawy „dzień po dniu” może być również ciekawa. Nie ukrywam, że i mnie po ciężkim dniu łatwo i przyjemnie się ją czytało.

Anna To


Mam mieszane uczucia dotyczące tej książki. Mając czternaście lat, Laura Dekker wyruszyła na ocean zrealizować marzenie swojego życia – stać się najmłodszą w historii żeglarką, która samotnie opłynęła Ziemię. To było marzenie dziecięcego życia ! Z jednej strony powinna służyć wszystkim jak przykład wytrwałości w dążeniu do celu, z drugiej jednak koszty osiągnięcia go były jednak bardzo duże. Ryzyko ogromne i trudno sobie wyobrazić jak nawet najdojrzalsza 14 latka radzi sobie w ekstremalnych warunkach . Jednak to się wydarzyło. Laura Dekker samotnie opłynęła świat a ta książka to jej pamiętnik z czasów walki o wypłynięcie, samego rejsu i przemyśleń po sukcesie. Przemyśleń czasem gorzkich i pełnych pretensji do Państwa Holenderskiego. Za utrudnianie, za nagonkę i kuratelę.

Laura Dekker

Bo trzeba przyznać, że trudno o bardziej nieprawdopodobne marzenie ! Udało się je spełnić i trzeba zaliczyć to osiągnięcie do wielkich dokonań autorki. Jednak tak jak wspominałam …. nie samo opłynięcie świata wzbudzało takie emocje ale wiek żeglarki ! I tu jest przysłowiowy “pies” pogrzebany, bo autorka właśnie o to walczyła, o osiągnięcie celu będąc najmłodszą żeglarką na świecie. Niby nic w tym złego ale czy dążyła by do tego celu gdyby wiek nie grał roli ? Czy chęć bycia “pierwszym” powinna przesłaniać zdrowy rozsądek ? Niewątpliwie czytając tę książkę odnalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.

Choć książka bywa infantylna i czasami po prostu nudna to jednak zainteresuje wszystkich tych, którzy lubią marzenia , lubią wyzwania i lubią żeglować. Przygody autorki, choć nieprawdopodobne i pełne nierzeczywistych splotów zdarzeń jednak udowadniają, że jak się chce to się uda !

Na jedną z kolacji, w którymś z odwiedzanych portów Laura wraz ze swoimi holenderskimi znajomymi zjadła bardzo popularną w Holandii potrawę : hutspot. To narodowe danie Holendrów, które ma pochodzenie hiszpańskie. Kiedy Holendrzy pokonali Hiszpanów oblegających Lejdę w 1574, w opuszczonych obozach zastali kociołki z potrawą na bazie pasternaku i ziemniaków. Ziemniaki, notabene przywiezione przez Hiszpanów 50 lat wcześniej, jeszcze były mało popularne w Europie. Potrawa bardzo się spodobała i do dziś gości na holenderskich stołach. Danie to jest bardzo proste i naprawdę smaczne 🙂

Hutspot przepis

Przepis na Hutspot :

Składniki :

  • ziemniaki 4 szt
  • marchewka lub pasternak 2 szt
  • cebula 1 szt
  • pieczone lub gotowane mięso wołowe
  • sól
  • pieprz
  • gałka muszkatołowa
  • liście laurowe

Ziemniaki, marchew i cebulę  obieramy gotujemy w jednym garnku do miękkości  w kolejności : ziemniaki, potem dokładamy marchew i następnie cebulę. Po ugotowaniu się warzyw , wyciągamy liść laurowy i  ugniatamy  puree. Przyprawiamy solą pieprzem i gałką muszkatołową. Podajemy wraz z gotowanym mięsem wołowym np. szponderem. U mnie  gotowane mięso z rosołu 🙂

Hutspot przepis  Hutspot przepis  Hutspot przepis

Smacznego

Anna Tamto

20
Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *