Lontano recenzja

Jeśli lubicie mroczne thrillery, pełne krwi, przemocy, tajemnic i … czarów to powieść  “Lontano” Jean-Christophe Grange jest w sam raz dla Was .

Lontano  to nie jest lekki kryminał w stylu Camilli Läckberg.

Jest to  poziom mistrzowski jeśli chodzi o thrillery i gotowy scenariusz na fabułę  świetnego serialu 🙂 Krew się leje strumieniami. Seks jest patologiczny a ciało ludzkie to tylko przedmiot w rękach psychopatycznego mordercy.

Lontano, Kongo, Paryż, Bretania

Poznajcie  – rodzinę Morvan; despotycznego ojca Gregori  -szefa francuskiej policji, starszego syna  Erwana podążającego w jego ślady, młodszego Loica  – rozpieszczonego narkomana zajmującego się finansami oraz córkę Gaelle  – anorektyczną aktorkę, która destrukcyjnie postanawia zostać luksusową prostytutką . Jest jeszcze zagadkowa matka Maggie- była hippiska, obecnie uległa, maltretowana przez męża żona.

Członkowie rodziny są mocno ze sobą związani . Więzy rodzinne są tak mocne, że na pierwszy rzut oka wydają się niemożliwe. Trwać w nienawiści ? W tej rodzinie wszystko jest możliwe.

Akcja powieści rozpoczyna się w Afryce , w Kongu na pogrzebie prezydenta. Zapobiegawczy Gregori Morvon leci wraz z najstarszym synem by doglądać tam swoich interesów. Sięgają ona bowiem czasów, gdy Francuzi i Belgowie zbijali fortuny na kongijskich kopalniach rud.

Dalej to już wartka akcja, morderstwa, wielowątkowość i mroczny, diaboliczny wręcz klimat afrykańskich wierzeń yombe. Bowiem wraz z powrotem panów do Paryża we Francji pojawia się legendarny “człowiek gwóźdź” mordujący swoje ofiary w latach 70 ubiegłego stulecia… w Afryce , w Lontano- mieście “białych”, gdzie bogate francuskie rodziny zarabiały fortunę na udziałach w kopalnianym biznesie.

Dawno temu sławnego afrykańskiego mordercę dopada, nie kto inny ale właśnie Gregori Morvon – obecnie szef francuskiej policji. Ale skoro złapał i aresztował “człowieka gwoździa” to kto morduje teraz.

Jean-Christophe Grange-Lontano

I tu do akcji wkracza najstarszy syn – Erwan.

Morderstwa, zaskakujące śledztwo, ujawniające najmroczniejsze strony ludzkiej psychiki, wszechobecne demony, narkotyki i przemoc to tło tej powieści. Spoiwem natomiast jest nienawiść.

I tu mam problem, mogłoby się bowiem  wydawać,że to właśnie nienawiść jest uczuciem dominujący, ale jeśli czytelnik dość wnikliwie przeanalizuje to co autor oferuje w wielu wątkach, dygresjach i opisach to całkowicie zmieni zdanie! Nienawiść to przykrywka dla samotności i poszukiwania miłości. I bez wyjątku wszystkich bohaterów łączy ta sam cecha -są głodni tego uczucia.

Książka posiada szybką akcję, która nie zwalnia aż do samego końca. Wydarzenia tutaj toczą się w ekspresowym tempie i nie sposób się nudzić podczas czytania. Strona po stronie czytelnik ma nadzieję na rozwikłanie zagadki a tu niespodzianka …. gmatwa się ona jeszcze bardziej a węzeł się zaciska by doprowadzić czytającego do “czytelniczej złości”, że to znowu nie koniec a początek nowego wątku 🙂

I znowu zaczynamy analizować, poznawać nowych bohaterów i z zapartym tchem śledzić losy rodziny. Każdy bowiem z wymienianych ma swój udział w tworzeniu tej historii. Jak dla mnie najbardziej zagadkowa postać- Maggie, kluczowa dla całej historii odsunięta w cień to idealny zabieg by sięgnąć po następny tom tej powieści “Kongo requiem”

Dopiero przeczytanie tych dwóch tomów daje pełen obraz rodziny  Morvan i klasyfikuje te książki jako sagę rodzinną. Ciekawą, najeżoną bogatymi opisami, świetnym , barwnym językiem i niebanalnymi zwrotami akcji.

Czytając tę powieść ma się wrażenie, że Jean-Christophe Grange bawi się z czytelnikiem. co raz, podsuwając mu rozwiązanie zagadki, które po dwóch akapitach okazuje się ślepą uliczką. W pewnym momencie czytający ma się już dość ! Chce wiedzieć kto morduje! Chce  wiedzieć jak to się wszystko skończy !

Czy się dowie ? I czy aby na pewno to właściwy sprawca zostanie znaleziony ? Z Jean-Christophe Grange nigdy nic nie jest oczywiste 🙂 !

Oczywiste jest natomiast, że powieść jest wciągająca i polecam po nią sięgnąć

Anna Tamto 

Zobaczcie również :

Marcowy, “królewski” przegląd czytelniczy

“Pochłaniacz” – Recenzja książki królowej polskiego kryminału Katarzyny Bondy

 

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *