Laponia. Wszystkie imiona śniegu

Laponia. Wszystkie imiona śniegu

LAPONIA. Wszystkie imiona śniegu

Właściwie to wystarczyłoby jedno zdanie 🙂

To bardzo dobra książka. Ale zarówno przymiotnik dobra, jak i określenie książka, to odrobinę za mało by wyrazić opinię o tej pozycji.

To już druga książka duetu Marty i Adama Biernatów. Pierwsza “Rekin i Baran. Życie w cieniu islandzkich wulkanów” traktowała o Islandii.

Marta i Adam to specjaliści od północnych klimatów. Prowadzą bloga biteoficeland.com i zanim swoje życie związali z Islandią, rok przemieszkali daleko za kołem podbiegunowym, w norweskiej Laponii.  Napisali książkę o ludziach tego regionu. Bo to nie autorzy, a Samowie są bohaterami tej pracy.

No właśnie… Od czego by tu zacząć ?

  • Książka to kompendium wiedzy o ludności lapońskiej. O ich życiu, tradycjach i świętach… o ich wierzeniach i legendach.
Laponia. Wszystkie imiona śniegu

Laponia. Wszystkie imiona śniegu

  • Momentami książkę tę czyta się jak antropologiczną lekturę na wydziale socjologii ale akurat dla mnie to plus.
  • Mogę tylko napisać – oby więcej tak rzetelnych informacji. Niby dla przeciętnego czytelnika nieweryfikowalnych ale wierzę, że Marta Biernat wykonała gigantyczną prace by tę wiedzę czytelnikom przekazać. Wiedzę, która zadziwia, daje do myślenia i inspiruje do podróży.

Bowiem Laponia Marty i Adama to daleka, zimna, trochę niedostępna kraina pełna reniferów i pięknych krajobrazów. I z doświadczenia wiem, że tak dokładnie jest. Jest tajemniczo, trochę straszno, trochę uroczo. Jak dla mnie autorzy w 100 % oddali w książce lapoński klimat.

Klimat, w którym najlepiej czują się renifery 😉 bo Laponia to największa i już jedna z ostatnich krain gdzie spęd reniferów to “chleb powszedni”.

Renifery odgrywają dla Samów ogromną rolę. Mam wrażenie, że z książki dowidziałam się chyba wszystkiego o tych zwierzętach. Ich znaczeniu dawniej i dziś. Ich życiu, przyzwyczajeniach, umaszczeniu, usposobieniu, hodowli … wszystkie te szczegóły bardzo mnie zachwyciły.

Wrócę do Laponii z nową wiedzą i nowym spojrzeniem na tą krainę. Ta książka to istna kopalnia wiedzy. Zawsze będzie mi towarzyszyła w podróży na Północ.

Laponia. Wszystkie imiona śniegu

Laponia. Wszystkie imiona śniegu

Zadziwiło mnie jeszcze jedno :

jak kultury się przenikają, jak mimo różnych regionów mają jakiś tajemniczy wspólny mianownik. Opisy domostw Samów, ich zwyczaje, podział na strefę męską i damską, palenisko w centrum, namiotowy savoir-vivre to podobne zwyczaje jakie widziałam w tym roku na Ałtaju w  mrocznych, ałtajskich aiłach ( jurtach)

Duże wrażenie zrobił na mnie również szamanizm. Zachwycam się pierwotnymi wierzeniami. Nie czułam ich będąc w Laponii. W przeciwieństwie do Ałtaju, na północy do tej pory nie zwróciłam na ten aspekt dostatecznej uwagi.

Dzięki książce “Laponia. Wszystkie imiona śniegu” to się zmieni. Niektórzy mówią, że Laponia jest ciężka w odbiorze, że balansuje się na granicy jawy i snu. Latem, bo słońce nie zachodzi a zimą bo,  nie wschodzi. Rzeczywiście to wymagający teren do wędrówek, ale tak przepiękny, że warto spróbować.

A jak nie macie możliwości odwiedzić Laponii to sięgnijcie po dzisiejszą propozycję. Jeśli tylko lubicie coś więcej niż przewodniki po atrakcjach i cenicie książki wychodzące poza schemat to ta pozycja jest w sam raz dla Was.

Jodi lea buoret go oru -lepiej przemieszczać się z miejsca na miejsc, aniżeli tkwić w jednym miejscu 

Czuje, że identyfikuje mnie to samskie przysłowie.

Laponia. Wszystkie imiona śniegu.

Laponia. Wszystkie imiona śniegu.

Jest też w książce rozdział pt “Kawosze”, w którym dowiadujemy się sporo ciekawych rzeczy na temat  tradycyjnej samskiej kuchni. Ze względu na koczowniczy tryb życia dieta sammska opierała się głównie na tym co oferowała natura.

Czyli królowały owoce leśne, suszone mięso renifera, suszone ryby i typowe dla tej części Europy pieczywo http://annatoannatamto.pl/vaggi-varii-w-tundrze-samow-przepis-na-glodkaka/

Dieta lapońska to było także mięso wieloryba, ryby morskie, ptactwo, jaja i … kawa.

Marta Biernat pisze, że Samowie zaczęli spożywać kawę w XIX wieku, a jej pojawienie się na terenach Laponii spowodowało istne szaleństwo.

Samowie polubili kawę. Ceremoniał jej parzenia koił ich zmysły i przywracał spokój duszy. Coś w tym jest 😉 aromat kawy to aromat domu, spokoju i relaksu. Przyznacie, nie można tego nie lubić.

Ponieważ na blogu był już gulasz z renifera, i glodkaka czyli lapoński chlebek,dziś wybrałam potrawę, która mnie zaintrygowała. Wymieniona przez autorkę slåbbå to bardzo interesujące danie !

Te krwiste naleśniki to słodki dodatek do samskiej diety. Do ich wykonania potrzebujemy odtłuszczonego mleka, masła i podobno aż pół litra krwi !

No ja tyle krwi nie miałam 🙁 Oczywiście nie miałam też krwi renifera. Zastąpiłam ją kaczą krwią dostępną w naszych ekologicznych sklepach mięsnych ( sprzedawana w małych buteleczkach lub słoiczkach z dodatkiem octu ) lub w sklepie internetowym.

Czy warto użyć krwi by zrobić slåbbę ? No cóż 😉 … zwykłe naleśniki też są pyszne. Dzisiejsze, lapońskie są po prostu bardzo ciekawe 🙂

Najczęściej podawane są z owocami leśnymi.

Slåbbå

Slåbbå

Przepis na naleśniki slåbbå: 

Składniki:

  • 50 g masła( dodatkowo do smażenia )
  • 500 ml mleka
  • 100 ml krwi renifera ( u mnie kacza)
  • 250 g mąki pszennej
  • 4 jajka

Masło roztopić, następnie dodać mleko, mąkę, jajka i krew. Dokładnie wymieszać i odstawić na 30 minut by odpoczęło. Następnie rozgrzać patelnię i smażyć na maśle. Podawać z konfiturą z owoców leśnych.

Przepis na naleśniki slåbbå

Przepis na naleśniki slåbbå

Przepis na konfiturę z mrożonych owoców leśnych : 

  • 1 opakowanie mrożonych owoców leśnych
  • 250 g cukru drobnoziarnistego lub 150 g cukru 1:2

W garnku gotujemy owoce wraz cukrem. Od czasu do czasu mieszamy. Myślę, że musi to potrwać co najmniej 30 minut.

Skusicie się ? Może  na świąteczne śniadanie zamiast kaszanki zaserwujecie krwiste naleśniki ?

Anna Tamto 

Slåbbå  Laponia-Marta i Adam Biernat

Zobaczcie również :

Vággi Várii. W tundrze Samów/ Przepis na glödkaka 

Rekin i baran. Życie w cieniu islandzkich wulkanów/ Przepis na islandzki sernik z prince polo

Kierunek Północ/ Przepis na gulasz z renifera

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *