Ostatnio dużo myślę o zmianach w życiu 😉 ?

Czy jestem na nie gotowa ? Ba..  Czy ktokolwiek jest gotowy ?

Zmiany ?

Czy one są nieuchronne ? Czy mogę jakoś przygotować się na to, że życie raz jest jednostajne a raz dynamiczne… i przy moim typie osobowości, czy aby ta dynamika mnie nie zaskoczy 🙂 ?

Nie doprowadzi do rozpaczy ?

Mnóstwo przeróżnych myśli … jedno rozwiązanie 🙂 😉  Historia Spencera Johnsona

“Kto zabrał mój ser”

Kto zabrał mój ser -książka

Musze przyznać, że po tę książkę sięgnęłam kilka lat temu i …. jakoś nie przypadła mi do gustu. Wydawała mi się za dziecinna, trochę nudna i bardzo “korporacyjna”, bardziej dla menadżerów, niż dla mnie.

Odłożyłam ją na półkę… ale kilka tygodni temu potrzebowałam jakiegoś symbolu w swojej coachingowej pracy, wróciłem do tej lektury i …. nastąpiło olśnienie ! Zachwyciłam się tą historią, jej prostotą i wnioskami. Czy nastąpił ten moment w życiu, że czterej bohaterowie tej opowieści nagle znaleźli się wokół mnie ? Którym bohaterem byłabym ja ?

Ale od początku …

“Kto zabrał mój ser” to opowieść o czterech istotach : dwie z nich to mali ludzie wielkości myszy o imionach Zastałek i Bójek, a dwie to myszy : Nos i Pędziwiatr.

Wszyscy oni mają jeden cel-ser.

Kto zabrał mój ser

Ser, który jest w Magazynie S, a Magazyn S jest w  nieskończonym Labiryncie. To co pisze jest dość ważne, ponieważ wszystko w tej opowieści jest symboliczne : Ser – to poczucie bezpieczeństwa, szczęście, po prostu definiowane przez każdego inaczej, Labirynt- to życie a bohaterowie reprezentują typy skrajnie różnych zachowań.

“Mali ludzie i myszy spędzali każdy dzień w Labiryncie, poszukując Sera. Myszy, Nos i Pędziwiatr, które natura obdarzyła malutkimi gryzoniowymi rozumkami i potężnym instynktem, szukały zwykle twardego i kruchego. Mali ludzie, Zastałek i Bójek, wykorzystali swoje rozumy, pełne różnych przekonań i emocji, do poszukiwania rozmaitych gatunków Sera – Sera przez duże S – który, jak wierzyli, uczyni ich szczęśliwymi.

Myszy i ludzie, choć bardzo się od siebie różnili, zachowywali się podobnie: każdego ranka zakładali dresy, buty do biegania, opuszczali swoje małe domki i wyruszali na poszukiwanie ulubionego sera. Labirynt był niesamowitą plątaniną korytarzy i komnat. Gdzieniegdzie można było znaleźć kawałki Sera. Niektóre korytarze były jednak ciemne albo ślepe, tak że nietrudno było się w nim zgubić. Tym jednak, którzy potrafili się w nim poruszać, Labirynt odkrywał wiele sekretów, które pozwalały cieszyć się lepszym życiem.

Myszy: Nos i Pędziwiatr, używały prostej, ale mało wydajnej metody prób i błędów, aby znaleźć swój Ser. Biegły wzdłuż jakiegoś korytarza, a gdy okazywał się pusty, zawracały i przeszukiwały inny. Nos używał swojego wielkiego nosa do wywęszenia Sera na odległość, a Pędziwiatr natychmiast sprawdzał, czy nos Nosa go nie zmylił. Oczywiście, często gubili się w Labiryncie, wpadali na ściany i biegli w niewłaściwym kierunku. 

Mali ludzie postępowali podobnie. Polegali wprawdzie na swojej umiejętności myślenia i korzystania z wcześniejszych doświadczeń, ale ich skomplikowane mózgi, poszukujące wielce uczonych rozwiązań, często wpędzały ich w kłopoty. W końcu każdy z nich, działając swoimi metodami, znalazł to, czego szukał – ulubiony Ser w Magazynie Sera S, ukrytym w jednym z korytarzy Labiryntu.

Od tej chwili każdego ranka myszy i ludzie, ubrani w swoje sportowe stroje, biegli do Magazynu Sera S. Po pewnym czasie wszyscy przywykli do ustalonego porządku dnia. Nos i Pędziwiatr codziennie wczesnym rankiem pędzili przez Labirynt tą samą drogą. Gdy docierali do celu, zdejmowali buty i zawieszali je na szyjach ze związanymi sznurowadłami (dzięki temu, gdyby było to konieczne, mogli szybko je założyć) i cieszyli się dostatkiem swojego sera. Zastałek i Bójek początkowo także co rano biegli do Magazynu S, aby zjeść pyszny kawałek Sera, który czekał na nich u celu.

Po niedługim czasie zmienili jednak obyczaje. Każdego dnia budzili się później, ubierali wolniej i niespiesznie udawali do Magazynu Sera. W końcu przecież wiedzieli, gdzie jest Ser i że zawsze go znajdą. Nie mieli pojęcia, skąd bierze się Ser ani kto go tam umieszcza. Zakładali, że każdego dnia tam będzie. Po przybyciu na miejsce chwilę odpoczywali, wieszali stroje na wieszaku, zdejmowali buty i zakładali kapcie. Czuli się jak u siebie w domu. Mieli przecież swój Ser “

Mali ludzie byli szczęśliwi i czuli się bezpiecznie, myśleli,  że sera starczy im do końca życia. Było go tak dużo, że stracili czujność, nie obserwowali otoczenia, nie zakładali, że w ich życiu może  się coś zmienić. Rozleniwili się i upajali napisem

Jeśli masz ser jesteś szczęśliwy

Tymczasem Nos i Pędziwiatr postępowali jak zawsze, czyli działali tak jak im podpowiadał instynkt. Zawsze gotowi, zawsze czujni, zawsze przezorni ! Codziennie obserwowali Magazyn, codziennie rejestrowali zachodzące w nim zmiany, dlatego gdy pewnego dnia Ser nagle zniknął nie byli wcale zaskoczeni ! Nie przejmowali się analizą sytuacji, nie hołdowali fałszywym przekonaniom i wierzeniom. Nastąpiła zmiana ! Pojawił się problem – zaczęli go rozwiązywać. Jak ?  Rozejrzeli się po Labiryncie. Nos jak zwykle zaczął węszyć, wskazał Pędziwiatrowi kierunek ruchem głowy i już po chwili biegli korytarzami w poszukiwaniu … Nowego Sera.

No właśnie ! ? Czy znaleźli następny Magazyn Sera ? Tak… nie było to łatwe ale gotowi na wszystko …Nos i Pędziwiatr  znaleźli swój Nowy Ser.

Co stało się z Zastałkiem i Bójkiem ? No… historia tych małych ludzików nie napawa optymizmem aczkolwiek nie kończy się tragicznie ! Ponieważ Ser był dla nich bardzo ważny, mali ludzie długo zastanawiali się, co robić. Wszystko jednak, co wymyślili, to dokładne przeszukanie wewnątrz i od zewnątrz Magazynu S.  Podczas gdy Nos i Pędziwiatr dawno już szukali Nowego Sera, Zastałek i Bójek nadal narzekali i nie mogli uwierzyć w to co się stało. Trwało to dość długo a dynamika zmian w ich podejściu zbudowała napięcie w tej z pozoru prostej  historii 🙂  Zastałek całkowicie zatracił się w narzekaniu, zdecydowanie odrzucał myśl o poszukiwaniu Nowego Sera, naiwnie myśląc, że Stary Ser cudownie się “zjawi” w tak bezpiecznym dla niego Magazynie, popadł w depresję i marazm … zgubiła go świadomość, że życie zawsze będzie takie samo.

A życie się zmienia … zmieniają się warunki, ludzie wokoło nas też się zmieniają i przysłowiowy “koc, pilot i serial” już nie każdemu wystarczają … SER znika i … trzeba szukać…  nowego. Sytuacja się zmieniła i nigdy już nie będzie taka jak dawniej. Tak się  stało ! Takie jest życie ! Świat się zmienia i my też musimy się zmieniać… bo

Jeżeli się nie zmienisz to zginiesz…

Po prostu… umrzesz z głodu i zgryzoty ! Nie zastanawiaj się, kto zabrał twój ser …tylko szukaj nowego ! Nadchodzi zmiana -przystosuj się ! To nie łatwe ale nie tkwij w starym Magazynie S 😉 Kieruj się instynktem tak jak Nos i Pędziwiatr , nie zdejmuj przysłowiowych butów, nie rozsiadaj się … bądź czujny. Zadaj sobie kluczowe pytanie –  tak jak to zrobił Bójek :

Co bym zrobił gdybym się nie bał ?

Bo Bójek początkowo się bał, ale w końcu wyruszył na poszukiwanie Nowego  Sera. Bo Bójek  zrozumiał, że jeżeli rzeczy idą źle, to obawa przed nieszczęściem może skłonić cię do działania. Zły lęk to ten, który paraliżuje i powstrzymuje od zrobienia czegokolwiek ! Nie bądź jak Zastałek … bądź jak Bójek 🙂 Bo…

Kiedy pokonasz lęk, będziesz wolny…

To moja dewiza ! Naprawdę ! Boję się wielu spraw ale…

Każdy z nas jest więźniem własnego strachu, to mogą być prozaiczne sprawy, zachowania czy rzeczy. Począwszy od nowej trasy samochodem,  skończywszy na zmianie partnera życiowego..ale jeśli pokonamy lęki to poczujemy dumę i ulgę.

Co byś zrobił gdybyś się nie bał  Kiedy pokonasz lęk będziesz wolny

Zmiany są nieuchronne. Trzeba się z tym pogodzić. Tylko czy da się przewidzieć nadchodzącą w życiu zmianę ? Jeśli będziemy tak jak Nos i Pędziwiatr- uważni na to co się wokoło nas dzieje to … zdziwienie będzie mniejsze ! “Labirynt” odrobinę łagodniej nas potraktuje ! Bo obserwując małe zmiany będziemy gotowi na te duże ! Biegajmy po “labiryncie” odkrywając jego zakamarki bo lepiej być świadomym, niekiedy brutalnej rzeczywistości, niż żyć iluzjami ! Proste ?  … no właśnie 🙂

Niby proste a jednak trudne !

Polecam książkę “Kto zabrał mój ser” Spencera Johnsona, niech będzie dla Was olśnieniem 😉

Anna Tamto 

źródło:

“Kto zabrał mój ser” Spencer Johnson

rozwińskrzydła.com

 

Zobaczcie również :

Sklep z marzeniami

Z cyklu 1000 ważnych słów-świadomość

Czym ty się właściwie stresujesz ?

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *