Imperium boga Hanumana. Indie w trzech odsłonach

Imperium boga Hanumana. Indie w trzech odsłonach

Piotr Kłodkowski, autor dzisiejszej pozycji to były, polski ambasador w Indiach. Dzięki swojej pozycji, i dzięki pracy w dyplomacji miał możliwość spojrzenia na Indie od strony zwykłego podróżnika, ale również od strony indyjskich elit. Skorzystał z tej okazji i dzięki temu powstała opisywana przez mnie dziś książka :

Imperium boga Hanumana. Indie w trzech odsłonach

To książka, która ma nam przybliżyć Indie. Czy autorowi to się udaje?

Zdecydowanie tak !

Choć chwilami rozdziały się dłużą, książka wymaga skupienia i nie jest dla szerokiego grona odbiorców to jednak wierzę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. tak książka bowiem jest jak Indie- trochę fascynuje, trochę intryguje ale przede wszystkim zaciekawia.

Piotr Kłodkowski pokazuje, że Indie to kraj skrajności, to kraj kast i biedy…ale jednocześnie kraj nowych technologii, błyskotliwej polityki i miejsce rozwoju religii muzułmańskiej. Indie zawsze kojarzyły mi się z hinduizmem, dopiero czytając tę pozycję otworzyłam oczy na swoją niewiedzę. Indie bowiem mają największą na świecie społeczność muzułmańską.

Tak książka ukazuje i otwiera oczy na coś jeszcze ! Otóż obala stereotypowe myślenie o Indiach jako kraju zacofania. Indie to imperium w każdym tego słowa znaczeniu. Autor z racji swojego zawodu dość dokładnie opisał na przykład ówczesnego premiera Narendra Modiego.

Narendra Modi bowiem  bardzo umiejętnie buduje swój złożony wizerunek politycznego menedżera, przywódcy tłumów, znawcy i propagatora indyjskiej tradycji, przyjaciela wielkiego biznesu, ale jednocześnie podkreśla swą łaskawość, poprzez troskę  o najuboższych, w każdym zakątku kraju.

Świetny polityczny marketing. Ale Hindusi też są w szoku, że ich przywódca ukrywał fakt posiadania żony ! Kreował się na lidera oddanego krajowi. A tu klops ! Od blisko 40 lat żył z dala od żony !

Imperium boga Hanumana. Indie w trzech odsłonach

Imperium boga Hanumana. Indie w trzech odsłonach

Muszę przyznać, że czytanie o Indiach w kategorii politycznej odmieniło moje postrzeganie tego kraju. Uświadomiłam sobie również, jaki potencjał ma ten kraj i jak nie do końca zdajemy sobie sprawę z potęgi tego mocarstwa.

Imperium boga Hanumana. Indie w trzech odsłonach

W książce nie zabrakło również wątków polskich.

Możemy w niej przeczytać np. o Stefanie Norblinie. Przyznam się, że do tej pory postać ta była mi mało znana. A tu taka niespodzinka -Stefan Norblin, polski artysta malarz, karykaturzysta i plakacista wykonał serię malowideł zdobiących wnętrze pałacu Umaid Bhawan. Wykonał to dla  maharadży Jodhpuru Umaida Singha.

Polacy mają również dług wdzięczności wobec Nawanagaru Jam Saheb Digvijay Sinhji.

Indyjski arystokrata, maharadża zainteresował się losem polskich dzieci zesłanych na Sybir  i wzruszony nakazał zbudowanie specjalnego obozu, w którym mieli zostać przyjęci mali uchodźcy, którzy wędrowali wraz z generałem Andersem.

To wzruszająca historia. Dobry Macharadża był niczym ojciec dla prawie 1000 polskich dzieci. Stworzył dla nich kawałek domu ! Trafili z piekła do nieba. Nic wiec dziwnego, że dzieci były mu wdzięczne a rozstanie w 1945 roku było wzruszające. Chyba z te historię najbardziej polubiłam tę książkę. Nie miałam świadomości, aż takiej dobroci wobec Polski ze strony Indii.

Indie w trzech odsłonach

Indie w trzech odsłonach

Ale wróćmy jeszcze na chwilę do dyplomacji 🙂 W 2015 roku gościem wspomnianego wcześniej, premiera Indii Narendra Modiego była Barack Obama. Jak przystało na Indie, wszystko musiało być przygotowane z niezwykłą starannością. Lista potraw nie miała końca 😉 Dominowała kuchnia indyjska, tak by zgromadzeni goście mogli poczuć klimat tego kraju. Wśród deserów pojawiła się najprostsza, bardzo popularna w Indiach marchewka- gadżar ka halwa. Deser ten najprawdopodobniej przywędrował do północnych Indii wraz z kupcami z Bliskiego Wschodu. Marchewkowy przysmak jest dziś popularnym deserem przyrządzanym na duże i małe okazje i przyjęcia.

Dziś więc gadżar ka halwa

gadżar ka halwa

gadżar ka halwa

Przepis na gadżar ka halwa :

  • 1,5 szklanki tartej marchewki (ok. 3 sztuki)
  • 1 szklanka mleka krowiego (uczuleni mogą wykorzystać mleko sojowe lub migdałowe)
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka wiórków kokosowych
  • 1 łyżka klarowanego masła
  • 5-6 sztuk nerkowców lub migdałów lub rodzynek zwykłych lub zielonych
  • duża szczypta mielonego kardamonu
marchewka w mleku

marchewka w mleku

Marchewki myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o małych oczkach. Na patelni rozgrzewamy masło. Wrzucamy posiekane nerkowce / migdały i podsmażamy, aż nabiorą złotego koloru. Gdy tak się stanie wrzucamy startą marchewkę. Podsmażamy, aż marchew będzie miękka (ważne). Powinna ona wyraźnie zmniejszyć swoją objętość. Następnie do marchwi wlewamy lekko podgrzane mleko, cukier i łyżkę wiórków, Dodajemy rodzynki. Gotujemy na średnim ogniu bardzo często mieszając (inaczej mleko zacznie się przypalać). Po około 10-15 minutach marchewka powinna wypić całe mleko. Gdy przyciśniemy marchewkę łopatką nie może wypływać z niej płyn. Doprawiamy wtedy deser kardamonem i mieszamy. Podajemy na ciepło lub zimno.

Smacznego

Anna Tamto 

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *