Made in Sweden. 60 słów, które stworzyły naród

Ta książka to oryginalnie skonstruowana historia Szwecji.

Made in Sweden. 60 słów, które stworzyły naród

Jak się domyślacie książka ma 60 rozdziałów. Każdy z nich opowiada o ważnej kwestii dla Szwecji i jej historii. Elisabeth Åsbrink subiektywnie wybrała te słowa, które jej zdaniem miały niepodważalny wpływ na ukształtowanie szwedzkiego narodu. Słowa są oczywiście w tej książce symboliczne.

Bo z czym Wam się kojarzy Szwecja ? Z kryminałami, zimnem, Ikeą, przystojnymi Szwedami i czerwonymi domkami. Jeśli jednak dokładnie pozna się ten kraj skojarzeń jest znacznie więcej. Jeśli natomiast ktoś z was przeczyta

Made in Sweden. 60 słów, które stworzyły naród

Będzie miał naprawdę wspaniały obraz szwedzkiego społeczeństwa. I jeśli myślicie, że będzie to tylko sielanka, lagom i bułeczki cynamonowe to się mylicie.

Elisabeth Åsbrink porusza wiele niewygodnych i problematycznych dla Szwedów tematów, jednak bez nich nie byłoby Szwecji w tym kształcie jaką dziś znamy.

Made in Sweden. 60 słów, które stworzyły naród

I tak dowiadujemy się  m.in. o postawie tego  kraju podczas II wojny światowej, nacjonalizmie czy postaci twórcy słynnej sieci sklepów IKEA. Dowiadujemy się o #MeToo, aborcji i prawie Jante.

Ale są też lżejsze tematy :), które rozluźniają odrobiną powagę tej pozycji.

Szwecja to kraj dobrobytu jednak to Szwedom nie spadło z nieba. Czytamy o “domach ludu” czy “osobistym numerze indentyfikacyjnym” i o tym, że na sukces w Szwecji musi pracować cała drużyna.

Pisząc o

Made in Sweden. 60 słów, które stworzyły naród

warto również wspomnieć o świetnej konstrukcji tej książki. Od Młotu Thora do wspomnianego już #MeToo. Chronologiczne, krótkie rozdziały można czytać od pierwszego do ostatniego ale można również wybrać sobie interesujące nas zagadnienie. To, jak dla mnie duża wartość tej książki.

” …Szwedzi czują się urażeni, jeśli się im przerywa, choć to przecież wyraz zaangażowania we wspólną rozmowę. Albo, że kładą kanapki prosto na stole. I, że oczekują, że ich goście będą zdejmować buty, kiedy przychodzą z wizytą.

Dla moich rodziców było niepojęte, że byli zapraszani na kolację, elegancko sie ubrali, a potem cały wieczór musieli spędzać na bosaka. Ja tymczasem dopasowałam się do zwyczajów panujących w kraju,  w którym się urodziłam. Zdawałam sobie sprawę, że wejście do czyjegoś domu w butach było niemal zniewagą…”

Chcecie wiedzieć więcej o tym zwyczaju ? Zapraszam do lektury.

Autorka w przedmowie wyjaśnia z jakiego powodu napisała tę książkę.

Bo była dla niej kojąca.

Bo dla niej była niepokojąca.

Bo urodziła się w Szwecji, ale już  jej rodzice nie urodzili się w tym kraju tylko byli uchodźcami.

Bo często czuła się zagubiona i zdezoriętowana szwedzkimi zwyczajami.

Bo chciała to wszystko”przerobić”.

60 słów, które stworzyły naród

Nawet to, że kiedyś na zakończenie roku szkolnego jej najlepsza przyjaciołka przyniosła domowej roboty knäck a ona nie wiedziała jak tę słodką masę wyjąć z papierowej foremki o plisowanych brzegach. Czuła się głupio, ale nie miała odwagi zapytać. Takie życie:)

Mam wrażenie, że ta książka to jej szwedzka “terapia” by to wszytko zrozumieć 🙂

Dziś więc knäck- śmietankowo-karmelowe cukierki o smaku toffi.

knäck

Przepis na knäck

  •   200 ml śmietany 36% (w kartoniku),
  • 180ml syropu klonowego,
  • 180g cukru,
  • 4 łyżki masła,
  • 120g posiekanych migdałów (najlepiej kupić już takie obrane ze skórki –zaoszczędzimy sporo pracy przy ich obieraniu),
  • szczypta soli.Wszystkie składniki przełożyć do rondelka i cały czas mieszając doprowadzić do wrzenia. Następnie gotować na małym ogniu przez 40-60 minut, mieszając co jakiś czas, by masa nie przywarła do dna rondelka. Masa powinna przybrać konsystencję gęstego syropu i brązowy kolor toffi. Tak przygotowaną masę małą łyżeczką przełożyć do foremek papilotek i pozostawić do schłodzenia.
 

Smacznego

Zobaczcie również :

Zło, dobrem zwyciężaj-recenzja książki “1947. Świat zaczyna się teraz”

 

Skandynawski raj, o ludziach prawie idealnych/ Przepis na Pokusę Janssona/JANSSONS FRESTELSE

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *