Już za tydzień Święta Bożego Narodzenia 🙂 Pomalutku zaczynamy czuć atmosferę zbliżającej się Wigilii. Najwyższy czas pomyśleć o gwiazdkowych prezentach, tak by zdążyć jeszcze pięknie je zapakować i oznaczyć tagami prezentowymi. Jeśli chodzi o Nas to jak zawsze najlepszym prezentem dla wszystkich z naszej rodziny są książki 🙂 Dużo czytamy, więc taki książkowy, skromny prezent zawsze wszystkich cieszy. Co ważne książka jest gestem, a dobrze dobrana do obdarowywanego potrafi wywołać ogromne wzruszenie i zadowolenie. I taką kolejność w kupowaniu prezentów Wam właśnie polecam. Obserwujecie swoich bliskich a prezenty będą trafione. Dzisiejszy przegląd czytelniczy bardzo dobrze wpisuje się w przedświąteczny czas. Książka jest dobra na wszystko, wiec na upominek wigilijny również 🙂

Dziś jak zwykle cztery propozycje książkowe.

Jacek Walkiewicz „ Pełna MOC możliwości”

Jacek Walkiewicz „ Pełna MOC możliwości”Książka pt. „Pełna MOC możliwości” Jacka Walkiewicza zainspirowana została 20-minutowym wykładem, wygłoszonym przez niego 20 września 2012 roku na TEDxWSB we Wrocławiu. Jeśli chcecie  przekonać się, czy ta pozycja jest dla Was, wystarczy  zobaczyć  wystąpienie Jacak Walkiewicz  (filmik znajduje się pod recenzją). Cała książka jest bowiem rozwinięciem tego wykładu. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Dostałam tę książkę od syna, który widział i słuchał ze mną tego wykładu i razem śmialiśmy się z porównań i przenośni autora. Książka jest jeszcze lepsza, a każdy rozdział jest rozwinięciem poszczególnych tez zawartych w wykładzie 🙂 Warto mieć te wszystkie wiadomości na tzw. piśmie 🙂 tak by móc wracać do poszczególnych cytatów.

Szczególnie polecam jako prezent 🙂  Naprawdę książka ta może odmienić życie 🙂

„Strach pukał do moich drzwi latami i puka nadal. Ale zmienił się w moim życiu pewien drobiazg, który jednak diametralnie zmienia jakość życia: Kiedyś się bałem i nie robiłem albo zwlekałem w nieskończoność, dzisiaj się boje , ale robię”

Albo

„Błędy to lekcje, ale to czego się z nich nauczymy zależy już od nas samych. Niektórzy z uporem robiąc to samo, oczekują innych rezultatów. A one nie mogą być inne. Nie można bowiem upiec nic nowego, posługując się starym przepisem…”-to ewidentnie dla mnie 😉

No właśnie i książka ta pełna jest takich ciekawych spostrzeżeń napisanych z humorem i dowcipem godnym mistrza.

2. David Lageercrantz „Co nas nie zabije”

David Lageercrantz „Co nas nie zabije”Pierwsze co przyszło mi do głowy po przeczytaniu tej książki to, że Larsson byłby dumny z takiej kontynuacji jego dzieła. Jestem fanka Millenium, Szwecji, Sztokholmu i mrocznych kryminałów, więc nie mogła mi się nie podobać ta powieść. Książka  jest rewelacyjna. Czyta się ją szybko i wciąga tak, że trzeba zarezerwować sobie trochę czasu by nie odrywać się od tej historii. A historia jest przyznam bardzo zaskakująca. Spotykamy Lisbeth Salander i  Mikaela Blomkvista, ale autor wprowadza również nowych, ciekawych bohaterów a wątek badań nad sztuczną inteligencją i wprowadzenie informacji na temat działalności amerykańskich służb specjalnych podnosi rangę tej książki o parę gwiazdek 🙂 Atutem jest również brak rozległych opisów, które u Larssona znacznie spowalniały proces czytania. Tu migiem przechodzimy przez wartką akcję.

Polecam zarówno jako kontynuacja „Millenium” jak i samodzielną powieść .

3. Jon Katz „Psi rok. Dwanaście miesięcy–cztery psy- i ja”

Jon Katz „Psi rok. Dwanaście miesięcy–cztery psy- i ja”„Psi rok” to wspaniała lektura dla wszystkich miłośników psów. Każdy kto ma psa lub chce psa przygarnąć, bądź kupić powinien obowiązkowo przeczytać te książkę. To powieść o bezgranicznej miłości jaką obdarzmy nasze czworonogi. Jednocześnie książka ta potwierdza, że dla psa najważniejsza nie jest najdroższa karma, czy nowy psi gadżet, ale bycie przyjacielem swojego pana. Książkę czyta się jednym tchem i przekręcając kartki  czeka na  nowe przygody czterech psów i jednego właściciela ( pełen szacun ! 🙂 ) Nie brakuje wzruszających momentów gdzie łza kręci się w oku, momentów grozy i momentów pełnych humoru. Co ja najbardziej „wzięłam sobie” z tej książki ? To, że nie ma granicy, której nie przekroczylibyśmy by uszczęśliwić własnego psa 🙂 Gorąco polecam

 

4. Markus Zusak „Złodziejka książek”

Markus Zusak „Złodziejka książek”Książka nie o wojnie, ale z wojną w tle. Polecam ją koneserom pięknej literatury. Ta książka na zawsze zostanie w mojej pamięci. Całość zadziwiła mnie i pochłonęła do reszty. Opowieść o prawdziwej przyjaźni i miłości w hitlerowskich czasach i to nie gdzie indziej tylko w samym środku gniazda czyli w Niemczech. Uczynienie Śmierci narratorem powieści to kunszt na miarę nagrody Nobla 🙂 Aż nie chce się wierzyć czytając tę książkę, że Markus Zusak nie przeżył wojny, tak realistycznie, a jednocześnie delikatnie wprowadza nas w tak trudny temat holokaustu, wojny, zagłady i wszystkich tych uczuć, które „wyłażą” z ludzi  w sytuacjach zagrożenia. Przedstawia on wojnę oczami Niemców z małego niemieckiego miasteczka, dla których wojna okazuje się takim samym dramatem jak dla reszty świata. Główną postacią tej książki jest Liesel, dziewczynka oddana na wychowanie do rodziny zastępczej. Odskocznią od dramatu, jaki się wokół niej dzieje są książki …. Jeśli nie czytaliście jeszcze tej powieści to nie ma na co czekać .Trzeba ją kupić w prezencie, a potem pożyczyć od obdarowanego i  przeczytać  🙂 Podwójny pożytek.

 

 

 

 

Anna Tamto

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *