Nie ten jest wielkim podróżnikiem, kto jeździ w dalekie i egzotyczne podróże, ale ten kto ma odwagę mimo przeciwność losu wyjść z domu … zawsze to powtarzam. Dla każdego podróż jest czymś innym, dla jednych tylko Tajlandia lub Indie zaspokoją ich wyzwania, inni cieszą się z podróży do Kampinosu. I szczerze mówiąc ci drudzy bardziej mi imponują. Bo choć uwielbiam podróżować to sztuką jest cieszyć się tak samo mocno z bliskich i dalszych wojaży.

Podobnie jest z odkrywaniem i obserwowaniem przyrody ! Nie sztuką jest wykosztować się na egzotyczne safari, choć bardzo modne, może okazać się wielkim rozczarowaniem.

Często ludzie opowiadają mi, że chętnie robiliby w życiu  coś spektakularnego ! Coś niezwykłego ! Najchętniej słyszę, że pracowaliby w sierocińcu słoni, liczyli goryle w Kongu lub jako woluntariusze głaskali pandy w Chinach ! Bo to takie piękne i szlachetne ! To jest po prostu COŚ. Bo chcą być przyrodnikami !  Chcą pomagać i wspierać.

I to są piękne, szlachetne pomysły, jednak tak jak z podróżami tak i z obserwowaniem przyrody … nie trzeba wyjeżdżać daleko by poczuć, że przyroda, która nas otacza jest fascynująca i piękna.

Każdemu radzę zacząć od własnego ogrodu, parku i balkonu, jeśli zachwycimy się sikorką, mrówką czy ślimakiem, jeśli uszanujemy dzika, mysz czy sarnę to dopiero wtedy tak naprawdę ucieszy nas …. wspomniany wyżej słoń !

Tak uważam. Miłość do przyrody to szacunek do życia.

 

A życie jest wokół nas ! Wystarczy wyjść z domu i najlepiej zabrać ze sobą “Wielką księgę prawdziwych tropicieli” Adama Wajraka.

Bo to niezwykła książka !

Wielka księga prawdziwych tropicieli

Pięknie wydana, z fotografiami, które przyprawiają o zawrót głowy stanowić może nieodzowny element wakacyjnego ekwipunku. Każdy rodzic, któremu leży na sercu zaszczepienie w dziecku miłości i uważności przyrodniczej kupując tę książkę uzbraja się w rewelacyjne narzędzie 😉 Skondensowane, świetnie napisane wiadomości o florze i faunie całej Polski podzielone na cztery pory roku. A w nich wskazówki jak zostać tropicielem, jak zauważyć to co do tej pory nam umykało.

Wielka księga prawdziwych tropicieli

Może nie każdy ma cierpliwość , ale prawie każdy lubi zagadki, te przyrodnicze, dodatkowo uczą, bawią i sprawiają wiele satysfakcji. Chcecie znać tajniki życia wróbli, salamandry czy bobra ? Wystarczy zajrzeć i poczytać !

Adam Wajrak w prosty sposób wprowadza czytelnika w swój świat, daje wskazówki i rady …dodatkowo robi to tak, że każdy kto czyta tę książkę wierzy, że on też może jutro zobaczyć jakąś przyrodniczą ciekawostkę, zaobserwować coś niesamowitego.

Zachwyt tą książką to również zachwyt Polską. Polską, której przyroda jest bogata, piękna i trochę niedoceniana. Tym bardziej polecam by dzieci czytały, oglądały i zachwycały się otaczającym je najbliższym światem. To ważne. Sama wraz synem pochylałam się nad każdym “robakiem”, pokazywałam “ptaszki”, jeździłam w różne regiony tak by mógł na własne oczy  zobaczyć polskie przyrodnicze cuda ! I udało się 🙂 Jest teraz wrażliwym na przyrodę, młodym człowiekiem z ogromną przyrodniczą wiedzą, a jest tak dzięki temu, że był “wielkim, małym tropicielem”

Adam Wajrak "Wielka księga prawdziwych tropicieli"

Tych przyrodniczych, polskich  cudów jest wiele … i to na światową skalę : Puszcza Białowieska, Biebrza, Bieszczady ( szczególnie tzw worek bieszczadzki) i wybrzeże morza Bałtyckiego – Słowiński Park Narodowy – to perełki, w których możemy obserwować np.żubry ( ci co śledzą bloga pewnie pamiętają mój filmik ze spotkania ze stadem żubrów :), łosie, żurawie, tajemnicze bobry, rzekotkę, salamandrę, świstaki, borsuki … itd

Apropo borsuków …. to ja osobiście borsuka spotkałam pod własnym domem w Warszawie. Mieszkam wprawdzie blisko rezerwatu, ale borsuk zawędrował bardzo, bardzo blisko naszej bramy. I ja, i mój pies, i borsuk byliśmy w szoku ! Co jakiś czas widzę lisy, codziennie dziki i sarny. Mam na koncie tropicielskim również czaplę białą i kolibra 🙂 Lubię “moje” miejskie ptaki, które gdy uliczny hałas ucichnie zaczynają śpiewać. Od tego sezonu na dachu mojego domu są butki dla jerzyków.

Bo moim zdaniem, własne podwórko to kopalnia przyrodniczej wiedzy. Wystarczy nie tylko patrzeć a dodatkowo widzieć i sukcesy przyjdą bardzo szybko 🙂 ! Tego uczmy nasze dzieci… a do pomocy przyda się “Wielka księga prawdziwych tropicieli”. 

Jestem zachwycona tą książką. Wyjaśnia, uczy, bawi ! To kopalnia wiedzy !

Adam Wajrak

Bo większość ludzi jakoś nie przepada za pająkami, choć ja osobiście bardzo je lubię …a Adam Wajrak pięknie o nich pisze :

Są pająki, które mają zupełnie nieprawdopodobne umiejętności. taki bagnik, nasz chyba największy pająk-jego głowotułów z odwłokiem ma czasami ponad 2 cm -biega po wodzie ! Bagnik jest jedynym polskim pająkiem, który potrafi upolować kręgowca, bo poluje na małe rybki. Rozsnuwacz plujący strzela w ofiary siecią nasączoną jadem i łapie je niczym na lasso. Spokojnie, jego ofiarą padają głównie komary 

Życie pająków jest zatem bardzo pracowite i kiedy już wybudują sieć, to z reguły coś w nią wpada, a że przędza pajęcza to głównie białko to i ona służy często jako pożywienie ! Nie niszczcie więc bezmyślnie pajęczych sieci,  tylko ze względu na własne uprzedzenia ! Szacunek do przyrody to podstawa !

Wielka Księga prawdziwych tropicieli- piękne zdjęcia   Wielka Księga prawdziwych tropicieli

Dlatego jeśli to możliwe nie przeszkadzajmy zwierzętom żyć obok nas.

W książce Wajraka znajdziecie również rady dotyczące budowy karmników dla ptaków , budek lęgowych… ale także rady co spakować  do plecaka tropiciela i jakie telefony alarmowe zapisać !

Budki lęgowe, instrukcja   

Jednak dla mnie największą wartością tej książki są porady gdzie i jak obserwować w Polsce dzikie zwierzęta !

W wielu miejscach już byłam, ale Park Narodowy “Ujście Warty” to moje “wajrakowe” odkrycie i chyba jesień to będzie dobry czas by tam pojechać ! Bo czy wiecie, że w te rejony zlatuje się kilkanaście tysięcy żurawi ! A ja uwielbiam te majestatyczne ptaki ! Dowiedziałam się z książki, że w Polsce gniazduje około 23 tysięcy par tych ptaków !

Adam Wajrak - książkowe fotografie   Małe żurawie tak jak ludzie wszystkiego uczą się od swoich rodziców. Łącznie z lataniem. Podpatrują jak to robi mama i tata i “w lot” łapią o co chodzi 🙂 W sierpniu można w Polsce zobaczyć żurawiowe rodzinki spędzające czas na nauce. Czym bliżej jesieni tym żurawi więcej, bowiem lubią towarzystwo i stada robią się naprawdę imponujące !

I czytając tę książkę można tak bez końca ! Ciągle jest coś ciekawego ! Niby dedykowana jest dla dzieci ale jak dla mnie to książka dla każdego !

A już na wakacje to lektura wręcz obowiązkowa ! Dla każdego … “złamanego przyrodnika” … prawdziwego tropiciela i niezłomnego obserwatora.

Polecam

Anna Tamto 

Zobaczcie również :

Białowieża-śladami carskiej rezydencji.

Dlaczego wydmy wędrują ? -relacja z Słowińskiego Parku Narodowego

Marcowy, “królewski” przegląd czytelniczy

 

 

 

 

 

 

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *