Farma Heidy

Owce, islandzka wieś i naprawianie świata – wszystko co jest w tej książce jest zawarte w jej tytule. Nic dodać nic ująć. Pierwsza moja myśl po przeczytaniu książki Steinunn Sigurðardóttir to, że dzięki głównej bohaterce wiem wszystko o hodowli owiec 🙂 O porodach, strzyżeniu i karmieniu 🐏🐑🐏

Książka jest napisana prosto, bez zbędnych słownych “ozdobników”. Nie wiem, czy to wina tłumaczenia Jacka Godeka czy islandzkiego języka, czy tak książka po prostu taka jest, ale język jak dla mnie jest w niej za mało wyrafinowany. Dla jednych to zaleta dla innych wada.

Farma Heidy. Owce, islandzka wieś i naprawianie świata

Książka jest napisana w formie pamiętnika, jednak autorką nie jest tytułowa Heida Ásgeirsdottír ale jedna z  najwybitniejszych islandzkich pisarek i poetek, jak również jedna z najczęściej tłumaczonych żyjących pisarek pochodzących z Islandii- Steinunn Sigurðardóttir. Wstyd to napisać ale nie umiem przeczytać poprawnie jej nazwiska 🙁  To właśnie Steinunn Sigurðardóttir postanowiła spisać historię Heidy. 

Kim jest Heida Ásgeirsdottír ?  To dość znana postać na Islandii. Postać nietuzinkowa – islandzka farmerka, działaczka społeczna i ekologiczna, kandydatka do parlamentu. Była modelka, która nowojorskie wybiegi zamieniła na pracę na farmie.

Czytając czuć, że nie blichtr showbiznesu ale właśnie wieś jest dla niej najważniejsza. Czuć również wielki szacunek do przyrody, ogromną miłość do zwierząt i niewiarygodny hart ducha. Momentami wydawało mi się niemożliwie prowadzenie samotnie tak wielkiego gospodarstwa. Niewielka pomoc rodziny i ogrom pracy jak dla jednej osoby to wydaje się być nie do zrealizowania. Jednak w książce tak to jest opisane i nie mam co sprawdzać wiarygodności tych wiadomości.

Samotność Heidy to jest  jej świadomy wybór. Otoczona islandzkimi górami, owcami i psami sprawia wrażenie kobiety spełnionej. Uczy nas to szacunku do wyborów innych. Heida bowiem nie marzy o rodzinie i dzieciach tak jak oczekiwałaby większość. Jest sama ale nie samotna. Lubi takie życie. Patrzeć na takie podejście to duży plus tej książki. Heida walczy o swoją ziemię, tak by żaden potentat nie odebrał jej tego dobra. Ekologicznie podejście do ziemi to jej priorytet.

W książce

Farma Heidy

Farma Heidy. Owce, islandzka wieś i naprawianie świata

nie znajdziemy gotowych porad typu: jak żyć na islandzkiej wsi ? Co zrobić jak wieje silny wiatr? Czy bać się wulkanów? To raczej luźna opowieść o ciężkim islandzkim życiu. Mimo technologii, maszyn, skuterów i ciągników Islandia daje w kość.

Moim zdaniem drugą bohaterką tej książki jest waśnie Islandia. Dzika, piękna i nieokiełznana. Nieocenioną wartością tej książki są jeszcze przedstawione w niej islandzkie relacje międzyludzkie-surowe a jednak pełne ciepła i tolerancji. Wątek depresji Heidy  i walki o powrót do zdrowia też zasługuje na dużego plusa. Przełamuje to wszechobecne tabu dotyczące tej choroby.

Jak dla mnie książka jest specyficzna, bardzo islandzka i osobista. Nie wiem, czy zrozumiała dla każdego, choć porusza uniwersalne wartości.

Heida to super babka… W książce nie gotuje wprawdzie wyrafinowanych dań, ale chwali się, że wychodzi jej pieczenie ciast. Zainspirowana Heidą też wzięłam się za pieczenie.

Farma Heidy. Owce, islandzka wieś i naprawianie świata

Zbliżają się Święta Bożego narodzenia więc upiekłam islandzki chleb świąteczny-popularny wypiek bożonarodzeniowy. To w zasadzie keks śniadaniowy idealny do świątecznej kawy lub kakao.

Przepis na jólakaka – chleb świąteczny

Składniki:

3 szklanki mąki,
2.5 łyżki proszku do pieczenia,
łyżeczka kardamonu,
kostka margaryny lub masła (miękkiego),
1 szklanka cukru,
2 jajka,
0.5 szklanki mleka,
1 szklanka rodzynek,
0.25 szklanki kandyzowanych skórek

Nagrzej piekarnik do 180 °C, wysmaruj foremkę o rozmiarach ok. 25×15 cm. W misce wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia i kardamon. Rozetrzyj masło z cukrem, ubijając dodawaj stopniowo jajka. Łącz powoli z suchymi składnikami, potem z mlekiem, ale nie ubijaj zbyt mocno.  Na końcu dodaj rodzynki i skórkę. Ciasto przełóż do foremki, wyrównaj powierzchnię i piecz przez 60 – 70 minut.

Smacznego 

WESOŁYCH ŚWIĄT

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *