"Drzewo" Łukasz Wierzbicki

„Na samym początku nie było nic”

Kiedyś słysząc mity automatycznie miałam w głowie obrazy  Prometeusza, Heraklesa czy Demeter i Korę. To chyba normalne 🙂 gdyż w szkole przyzwyczajano mnie głównie do mitów greckich. Powiem krótko – szkoda!

Sama jestem zaskoczona ile jest „naszych” słowiańskich legend i mitów. Tam gdzie ludzie, tam są również mity. Od wieków człowiek szukał odpowiedzi na wiele pytań. Mity i legendy, które tworzył dawały na wiele z nich odpowiedzi .

Tytułowe drzewo jest osią, która łączy wszystkie światy co obrazuje nam piękna okładka książki. Powoduje ona, że bez zająknięcia ma się ochotę sięgnąć p książkę i dać się wciągnąć w ten tajemniczy i nieznany świat. W książce tej  wspinamy się po rozdziałach niczym po gałęziach drzewa, aż na sam czubek,  z którego widać wszystko to o czym wcześniej mogliśmy mieć jedynie strzępki informacji. Dowiemy się jak kiedyś ludzie zamieszkujący tą samą ziemie co my wyobrażali sobie różne zjawiska, jak tłumaczyli powstanie  świata 🙂

Drzewo to barwna podróż przez świat słowiańskich mitów – zapomniany, tajemniczy, ale jakże intrygujący.

Jeżeli jeszcze się zastanawiacie jaką książkę czytać w najbliższym czasie ? Przestańcie….  i lećcie do księgarni 😉

Anna To


Wszyscy czytelnicy naszego bloga już zdążyli się zorientować, że jesteśmy fankami twórczości Łukasza Wierzbickiego. Ja czytam książki autora od kilku lat i zawsze to strzał w dziesiątkę 🙂 Jakoś tak się składa, że pan Łukasz trafia w mój gust i czytelnicze zapotrzebowanie. Nie inaczej było gdy czytałam “Drzewo” 🙂 Bo “Drzewo” to książka o podróży niezwykłej… o podróży w czasie … o podróży w świat słowiańskich mitów. O niezwykłości tej podróży świadczy jej unikatowość.

"Drzewo" Łukasz Wierzbicki       

Zachwycamy się bowiem np. historią i kulturą Wikingów, antyczną mitologią, Zeusem, Ateną i Ragnarem a o kulturze i wierzeniach Słowian, czyli naszych przodków, nie wiemy nic. Dosłownie nic … cicho sza… bo przecież Państwo Polskie powstało w 966r … oczywiście wraz z przyjęciem Chrztu Polskiego. Jest to moim zdaniem oczywistą bzdurą i ignorancją.  Wymazywanie pogańskiej ale przecież naszej duchowości, gumką “myszką” z naszej historii trwa i ma się dobrze. Z jakiego powodu wstydzimy się naszych korzeni, naszego dziedzictwa ? Odpowiedź zostawiam Wam.

W książce zachwyca mnie wszystko 🙂 Ilustracje, treść i bogaty, piękny język. Język trzech świtów Świętowita, język Peruna i Welesa , język Matki Ziemi. “Drzewo” to wyjątkowa mitologia. Pełna magii i nieprzewidywalnych porównań, zaskakujących opisów. “Drzewo” niewątpliwie pobudza wyobraźnie 🙂 Ludzie od zawsze potrzebowali wyjaśnienia zjawisk  niezrozumiałych. Mity odgrywały w życiu Słowian ogromna rolę. Tłumaczyły powstanie świata, objaśniały zjawiska, pomagały poradzić sobie z bólem i śmiercią . Drzewo i jajo to motywy przewodnie naszej dzisiejszej podróży , bo świat powstał z jaja a drzewo jest osią , która łączy wszystkie światy : nieba, ziemi i piekła .  A jak narodził się wilk ? Gdzie się ukrywają smoki ? Wreszcie, jak powstał człowiek ? Skąd pomysł, że dzieci przynosi bocian ? 🙂 Zajrzyjcie, przeczytajcie, zachwyćcie się tak jak ja 🙂 .

W prastarej mitologii, jak wyjaśnia autor,  kult ziemi był blisko związany z czcią, jaką otaczano chleb. Nasi przodkowie byli przekonani, że spożywając chleb, jednoczą się z potęgą bogów

Pamiętam, jak babcia opowiadała mi o kreśleniu krzyża na bochenku. Nie wiedziałem wówczas, że przekazuje mi w ten sposób pogański, stary jak świat zwyczaj …

Cóż można było innego dziś zaproponować ? Zróbcie chleb … chleb z pszennej mąki bo gdy “zboże faluje na wietrze chłopi mawiają, że to Matka Ziemia idzie przez pole” .

Chleb z gara bardzo mi w dzisiejszym poście pasował  ponieważ jest miękki, wilgotny …z chrupiącą skórką na wierzchu …naprawdę bardzo tradycyjny i pyszny . Zapraszam po …

Przepis na chleb z gara :

Przepis na chleb z gara

Chleb opiera się o metodę pieczenia w garnku żeliwnym (lub naczyniu żaroodpornym) .Naczynie żaroodporne lub przysłowiowy gar ma za zadanie zapewnienie odpowiedniej wilgotności podczas pieczenia chleba, wymaga jednak dość wysokich temperatur. Ja robiłam chleb w podłużnym, żeliwnym naczyniu z pokrywką.

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • 380 ml lekko ciepłej wody
  • 25 g drożdży
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki cukru

Drożdże mieszamy z wodą, w tym czasie w misce mieszamy pozostałe suche składniki, mieszamy z wodą z drożdżami i wyrabiamy około 10 minut (w robocie na najniższych obrotach również około 10 min). Przykrywamy miskę ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na około 2 godziny aby ciasto wyrosło.Wyrośnięte ciasto ponownie wyrabiamy formujemy bochenek w kształcie zależnym od garnka czy naczynia które mamy, układamy je „szwem” do dołu i postawiamy ponownie do wyrośnięcia (ok 1/2 godziny ) . W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 220 stopni – wraz z nim umieszczamy garnek żeliwny tak aby był nagrzany. Kiedy ciasto podrośnie oraz piekarnik jest nagrany wyciągamy naczynie. Umieszczamy chleb w naczyniu tym razem szwem do góry – przykrywamy pokrywką i wkładamy do piekarnika na 40 minut. Po tym czasie ściągamy pokrywkę i pieczemy jeszcze przez 10 minut tak by skórka się przypiekła 🙂 Wyciągamy chleb z garnka i zostawiamy na jakiś czas aby ostygł.

Smacznego

Anna Tamto

Chleb z gara   Chleb z gara

Jeśli ktoś chce może sięgnąć po inne przepisy na chleb … podpowiadamy na blogu, które są najlepsze 🙂

AnnaToAnnaTamto

“Duchy dżungli”/Przepis na chleb

Się je Siemię !

20
Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

2 komentarze

Rosa Czyta

Uwielbiam, kocham wręcz naszą słowiańską mitologię 🙂
Chleb z gara? Spróbuję! Gotować też lubię, więc co tam 🙂

Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *