Dom pod biegunem

Jeśli ktoś myśli, że marzenia się nie spełniają to jest w ogromnym błędzie 😉

Ta książka jest dowodem, że moja teza o przechowywaniu marzeń i spełnianiu ich gdy nadarzy się okazja jest jak najbardziej prawdziwa.

Dwoje zabieganych, zapracowanych młodych ludzi, znudzonych dotychczasowym życiem postanawia coś zmienić w swojej monotonnej rzeczywistości. No i zmiana przychodzi do nich w postaci ogłoszenia o pracę 😉 Ale nietypowego, bo na Spitsbergenie … No cóż, że zimno i daleko … postanawiają aplikować 🙂 I się udaje ! I zaczyna się przygoda, wyjątkowa i niesamowita.

Dom pod biegunem-książka

Dagmara i Piotr “zimują”, czyli spędzają cały rok  na dwóch biegunach w dwóch polskich stacjach badawczych: najpierw na północy w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund na Spitsbergenie potem na południu w Polskiej Stacji Antarktycznej im. H. Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego.

I w zasadzie o tym jest ta książka. Jest bardzo ciekawa, szybko się ją czyta i długo nie zapomina. Pokazuje kulisy życia w nietypowym miejscu, w odizolowaniu od świata ( choć z wifi :)) Muszę przyznać, że czytając, po ludzku zazdrościłam autorom tych dwóch aplikacji. Gdyby to było możliwe też zdecydowałbym się na taki krok. Na tyle siebie  znamy na ile nas sprawdzono jednak myślę, że takie rodzinne “zimowanie”  byłoby dla mnie idealne 🙂

Dużym atutem książki jest jej autentyczność, naturalny styl pisania i zdjęcia. To wszystko stwarza pozory sielanki…ale między wierszami czytamy również, że pobyt na stacji to nie wakacje … i to jeszcze dobrze opłacane 🙂 Wszyscy uczestnicy wyprawy mają określone zadania, tak też są dobierani w czasie rekrutacji.  Naukowcy prowadzą badania, meteorolodzy sprawdzają prognozę pogody, inżynierowie dbają o sprzęt. Wszyscy znają swoje miejsce i wszystko ma swoje miejsce. W takich warunkach jest to niezbędne.

Po przeczytaniu tej świetnej książki mogą nasuwać  się trzy wnioski : pierwszy rok na biegunie spędza się dla przygody, drugi dla pieniędzy ;), a trzeci, bo inaczej już się nie da  żyć 🙂 😉 Bieguny uzależniają… jestem o tym przekonana.

Jak wygląda życie w ekstremalnych warunkach, jak zorganizować sobie czas w czasie nocy polarnej, jak spać gdy cały czas świeci słońce ? Jakie emocje towarzyszą autorom przy spotkaniach z niedźwiedziami polarnymi ? Wreszcie co jedzą polarnicy ?

To wszystko i jeszcze więcej możecie przeczytać w “Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna” lub pooglądać na blogu Dagi i Piotrka http://dompodbiegunem.pl/

Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna

No to co z tym jedzeniem ?

Jestem zaskoczona jak bogatą ofertę potraw można wyczarować z ograniczonej liczby produktów. Bo przecież sklep jest daleko a to co w magazynie musi starczyć na wiele długich miesięcy.

Jednak polarnicy mają menu całoroczne opanowane do perfekcji 🙂 Wiedzą co im będzie potrzebne w święta Bożego Narodzenia a co w Wielkanoc. Co na Walentynki i co w Tłusty Czwartek 🙂 Jeśli spakują to wszystko, a statek to zabierze, to jest szansa na ugotowanie czegoś pysznego. Ba nawet na hodowlę świeżych ziół i warzyw 🙂

Ponieważ zasadzona na samym początku bazylia i pietruszka pięknie wyrosły, pokusiliśmy się na ambitniejsze wyzwanie – Piotrek kupił nasiona pomidorów i zamówił do Longyearbyen (dostaliśmy je wraz z pozostałą pocztą, którą przywieźli nam goście w czasie jednej z wizyt). Zasadził, regularnie podlewał – jest, udało się! Po pewnym czasie w ogródku wyrósł istny gąszcz, a my regularnie go doglądaliśmy stale zadając sobie pytanie, czy doczekamy się pomidorów…

Wiem, że Daga nie wyobraża sobie Wielkanocy bez paschy i ta dzięki autorce znalazła się na biegunowym, wielkanocnym stole 🙂 Widziałam również na zdjęciach z bloga Dagi i Piotrka, że wyglądała imponująco. Jednak mój wybór padł na potrawę, której również nie może zabraknąć na wielkanocnym stole, a która zagościła w Hornsundzie z okazji wizyty księdza z Tromsö oraz pastora z Longyerbyen a także przedstawicieli biura Gubernatora. To był żurek w chlebie. Determinacja i zaangażowanie z jakim wszyscy przygotowali ten obiad pokazuje jak ważna jest w takich warunkach współpraca

Prawie cały poniedziałek Mikołaj poświęcił na pieczenie małych, okrągłych bochenków do wymyślnego dania, jakim był żurek podany w chlebie. Kiedy było już pewne, że pomysł wypali, ugotowałem żurek na wędzonce (którą zrobił Damian, nasz mechanik), dbając o to, żeby smakował jak kiedyś – zrobiony na dyżurze. Na pewno nie udałby się tak dobrze, gdyby Dagmara nie zrobiła zakwasu z mąki żytniej, tydzień wcześniej. I tak o to wspólnymi siłami zaskoczyliśmy naszych gości, w większości Norwegów, nietypowym daniem

Dlatego jako inspirację wybrałam żurek 🙂 Zapraszam po przepis na

Wielkanocny żurek w chlebie :

wielkanocny żurek

Składniki :

Jeśli chcemy upiec samodzielnie chleb to polecam przepis z naszego bloga na Chleb z gara http://annatoannatamto.pl/drzewoprzepis-na-chleb-z-gara/

Z podanych składników pieczemy 2 mniejsze chleby w żaroodpornych garnkach lub tortownicach przykrytych pokrywkami.

Na żurek :

  • 1,5 litra bulionu warzywnego
  • 400 g wędzonych żeberek lub wędzonych kości wieprzowych
  • 500 g surowej białej kiełbasy
  • 500 ml żuru
  • 2 łyżki suszonego majeranku
  • 1 ząbek czosnku
  • 6 łyżek śmietanki 18% lub 30% (do zup i sosów)

Ugotować bulion z włoszczyzny. Przecedzony bulion zagotować z dodatkiem pokrojonych na 2 – 3 części wędzonych żeberek. Po ok 20 minutach dodać surową białą kiełbasę, zmniejszyć ogień i gotować na wolnym ogniu jeszcze przez ok. 15 minut. Następnie dodać żur i gotować przez ok. 10 minut. W międzyczasie dodać majeranek oraz czosnek przygotowany uprażony czosnek ( nieobrany czosnek położyć na małej patelence i prażyć go przez ok. 10 minut, następnie delikatnie rozgnieść). Gotowy żur odstawić z ognia. Dodać śmietanę i doprawić w razie potrzeby solą oraz pieprzem. Wyjąć z zupy żeberka i kiełbasę. Kiełbasę pokroić i wrzucić do zupy. Żeberka obgryźć 😉 Męięso z żeberek można również wrzucić do zupy. Podawać w chlebie z jajkiem lub bez 🙂

Smacznego

żurek w chlebie przepis  żurek wielkanocny

Można też czytać przy jedzeniu lub jeść przy czytaniu 🙂 w końcu są Święta …

Anna Tamto 

Dom pod biegunem - książka  Dom pod biegunem - książka

Zobaczcie również :

Drzewo/Przepis na chleb z gara

Białoruś, miłość i marazm / Przepis na chłodnik z jajkiem i ziemniakami

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *