Czy są w naszym klimacie ludzie, którzy nie znają rośliny, która nazywa się pokrzywa? Od najmłodszych lat staramy się unikać tej rośliny, a pierwsze wspomnienie z nią związane to z reguły ból towarzyszący dotknięciu parzącej łodygi i liści.

Ja lubię być przekorna i lubię eksperymentować. Namawiam więc was do polubienia tej niepozornej rośliny masowo rosnącej w naszym kraju. Na łąkach, w parkach, na skwerach …. wszędzie pokrzywy… i wszędzie trzeba uważać aby się nie “poparzyć”.

A jakby tak wziąć rękawiczki i pozbierać trochę do domu 🙂 ? Bo pokrzywa to nie chwast ! Od wieków jest cenioną rośliną leczniczą z dużymi wartościami odżywczymi. Medycyna ludowa zaleca, by wiosną i latem  pić wzmacniający sok ze świeżych pokrzyw, jeść zupę z pokrzyw bogatą w witaminy, a zimą pić herbatkę z suszonych liści dającą ukojenie skołatanym nerwom.

 

Picie naparu z pokrzywy jest bardzo pomocne w kamicy nerkowej, młode listki pokrzywy dodawane do sałatek poprawiają przemianę materii. Pokrzywa to prawdziwa skarbnica związków niezbędnych dla naszego organizmu (żelaza, krzemu, manganu, fosforu, cynku, magnezu, witamin C, K, B2, kwasu pantotenowego, garbników i flawonoidów) .W ziołolecznictwie nazywana jest naturalnym antybiotykiem.

To co jest z tą pokrzywą, że nie doceniamy jej właściwości ?

Otóż rządzą nami przekonania, że pokrzywa to ta zła  🙁 , bo parzy i rośnie byle gdzie, więc pewnie i byle jak smakuje, no bo przecież nie jemy trawy, a też rośnie wszędzie. Jestem pewna, że gdyby zrobić renomowaną uprawę pokrzywy, rozreklamować ją, pięknie opakować i sprzedawać, zrobiłaby podobną karierę jak szpinak :). No, no… zdradziłam wam sposób na biznes !

Maj to najlepszy miesiąc na wypróbowanie pokrzywy ( ma zdrowe, młode listki 🙂 ), więc dziś chciałbym zachęcić was do ugotowania zupy z pokrzyw. Jest bardzo smaczna, a dodatkowo jedząc ją przełamujemy stereotypy. Bo pokrzywa to nie chwast. Smacznego

 

Przepis:

– ok. 3 szklanek młodych listków pokrzywy,

– masło czosnkowe,

– marchewka, pietruszka , kawałek selera,

– 2 ziemniaki,

– mały pęczek bazylii,

– liść lubczyku,

– łyżka śmietany,

– kostka rosołowa,

– szczypta soli, pieprzu i gałki muszkatołowej

No i jak to zrobić, by się nie poparzyć ? Ja założyłam skórzane rękawiczki i w tych rękawiczkach , na pięknej łące zerwałam pokrzywę. Już w domu bardzo dokładnie ją umyłam. Sparzyłam wrzącą wodą by nie „parzyła”. Na patelni rozgrzałam masło czosnkowe i wrzuciłam umytą pokrzywę, podsmażyłam wraz z przyprawami (solą, pieprzem i gałką muszkatołową ). W garnku zagotowałam wodę z warzywami i kostką rosołową, następnie wrzuciłam pokrzywę i lubczyk. Kiedy warzywa zmiękły wrzuciłam bazylię. Następnie wszystko zmiksowałam na gładki krem. Na koniec dodałam odrobine śmietany i gotowe.

Zupa była bardzo dobra i w ramach eksperymentu najpierw poczęstowałam rodzinę, a potem dopiero powiedziałam z czego jest zrobiona .Wszystkim smakowała.

Anna Tamto

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

2 komentarze

Ania Traczyk

Polecam wypróbować więcej przepisów! Wszystkie potrawy są bardzo smaczne 🙂

Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *