Chłopczyce z Kabulu Chłopczyce z Kabulu

 Wiedz tedy, iż ciało szatą tylko jest. Nie szukaj szaty, a tego, kogo okrywa.

Jak podaje ONZ Afganistan jest jednym  z najgorszych miejsc do życia i najgorszym miejscem do życia dla kobiet… Bo to tu właśnie kobieta musi być niewidzialna, żeby móc „normalnie” funkcjonować. W Afganistanie uważa się bowiem, że odpowiedzialność za zachowanie mężczyzn, spoczywa w całej rozciągłości na kobietach miedzy innymi na tym jak się ubierają i prowadzą. „Chłopczyce z Kabulu” nie odpowiadają na pytanie czy w Afganistanie są dziewczynki biegające za piłką i noszące spodnie a dlaczego tam są? Książka w niesamowity sposób uświadamia realia życia w tym kraju. Będąc kobietą musisz tłumić w sobie wszystko… ruchy czy spojrzenie. Książka skupia się jednak na o wiele poważniejszym problemie w Kabulu i nie tylko- na tradycji “bacza pusz ” czyli przebieraniu dziewczynek za chłopców.

Opowiedziane są w niej historie kobiet, które nie posiadają syna, co automatycznie czyni ich rodziny gorsze… nie posiadają go, lecz po czasie przestaje być to dla nich problemem gdyż wystarczy przebrać jedną z córek za chłopca, zmienić jej imię na męskie i traktować „po męsku” … Rodzina zachowuję się tak jak zwykle, z tą tylko różnicą, że teraz zamiast córki mają syna, co od razu poprawia ich status i rodzina zyskuje w oczach sąsiadów szacunek i wsparcie. Co szokowało mnie najbardziej w opisanych historiach? ….to zachowanie samych dziewczynek… Były zachwycone nowym życiem, a na pytanie czy nie chciałyby wrócić do poprzedniego życia pytały tylko : „Ale po co mam być dziewczynką ?„ To pytanie bardzo dobrze określa sytuacje kobiet, bo rzeczywiście po co być kobietą w kraju gdzie znaczy ona tak niewiele…

Jedno dziecko przychodzi na świat dysponując prawem własności i witane przez całą społeczność. Drugie rodzi się tylko po to by wydać na świat syna. Tym drugim dzieckiem jest kobieta. Bycie chłopczycą to wybranie lepszego życia jak bohaterki same podkreślają. Lepszego życia na chwilę.Książka jest przerażająco prawdziwa, warta każdej sekundy. Trzeba ją przeczytać, bo jest jedną z tych książek, która uświadamia jak ludzie są traktowani tylko ze względy na płeć, jak różne są ich prawa i obowiązki.

Anna To

pierożki manto/mantu  

„Chłopczyce z Kabulu” to książka z serii tych co nawet nie warto, ale trzeba przeczytać. Z jakiego powodu ? Tak książka pokazuje przepaść kulturową między „naszym” europejskim światem a światem tajemniczym i zwyczajnie niezrozumiałym. I choćbyśmy chcieli, trudno zaakceptować wiele historii opisanych w tej książce. Autorka opisuje różne rodziny, w których dziewczynki ubierane i wychowywane jak synowie mogą w pełni cieszyć się dzieciństwem i wolnością. Bo jak mówi jedna z bohaterek „jesteśmy Pasztunami. Posiadanie męskiego potomka to nasz OBOWIĄZEK” . Więc jeśli go nie ma trzeba udawać,że jest. Jak to wpływa na dziewczynki  ? Jak reagują na powrót do roli kobiety ? To wszystko i jeszcze więcej można wyczytać w tej fascynującej książce. Można też poznać afgańskie życie  i wyczytać jak wygląda afgańskie przyjęcie i jakie potrawy na nim królują.Między innymi afgańskie pierożki manto, które bohaterka książki podała ze smażona cebulą 🙂

Manto (pierożki gotowane na parze z nadzieniem mięsnym), potrawa narodowa Afgańczyków. To nic innego jak pierogi, ale te afgańskie są najczęściej zawijane w kształt sakiewki, gdzie łączenie ciasta znajduje się na górze. Drugą ważną różnicą jest ciasto. Te w wersji agańskiej jest niezwykle cienkie i można przez nie dostrzec farsz. Dużo więcej jest też dodatków, omast i sosów.  Farsz to najczęściej gotowana, zmielona baranina, rzadziej cielęcina, zmieszana z drobno siekaną cebulą i przyprawami .W każdym afgańskim domu są one znane i lubiane. Jest wiele opcji podawania tych pysznych pierożków, można je podawać z samym jogurtem, smażoną cebulą lub dahlem na który przepis już był na naszym blogu http://annatoannatamto.pl/wataha-w-podrozy-przepis-na-dahl-czyli-gulasz-z-soczewicy/

 

Przepis na afgańskie pierożki manto/mantu :

Składniki :

  • 500 g mięsa mielonego; drobiowego, cielęcego, baraniego lub wołowego
  • 2 cebule
  • 4 szklanki mąki
  • szklanka ciepłej wody
  • sól
  • 1/4 szklanki oliwy
  • 2 ząbki czosnku , jogurt, mielony kumin, kardamon, kurkuma
 

Ciasto: w dużej misce wyrobić ciasto z mąki, ciepłejwody i oliwy, niemal tak jak na nasze pierogi. Przykryć by nie wysychało. Mięso: w garnku podsmażyć  cebulę i  czosnek, dodać mięso mielone, przyprawy i dusić około 20 min. Odstawić do wystudzenia.Kawałki ciasta cieniutko rozwałkować podsypując maką by cie nie przykleiły do stolnicy. Kroić na spore kwadraty i na każdy na środku nakładać farsz. Zlepiać rogi ze sobą, powstanie mała paczuszka. Gotować na parze około 7 min albo aż ciasto będzie miękkie. Polecam wysmarować olejem dno garnka/urządzenia (tam gdzie się kładzie pierożki) aby się nie przykleiły. Podawać że smażoną cebulą , do której na patelni dodać połowę wymienionych przypraw.Po ugotowaniu pierożków można ułożyć je na talerzu z jogurtem i przygotowaną cebulą.

pierożki manto/mantu 

Smacznego

Polecamy również http://bachaposh.com/

Anna Tamto

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *