Czy wiecie, że ludzie, którzy potrafią żyć z pasją i cieszyć się każdą chwilą są postrzegani jako bardziej atrakcyjni?

Bo w życiu nie o to chodzi by  manipulować kobietami czy okręcać sobie mężczyzn wokół palca. W życiu chodzi o to by zakochać się w nim i robić to co podpowiadają nam nasze marzenia. Wtedy nie trzeba stosować żadnych trików. Zakochani w własnym życiu, jesteśmy atrakcyjni dla innych, tym samym nasze szanse na miłość są znacznie większe 😉

Nakarmić wilki -M.Nurowska

Luty to taki miesiąc, w którym “miłość” nabiera nowego znaczenia 🙂 czekoladowo-biżuteryjnego. Koloru czerwono-różowego 🙂 To zupełnie nie w moim stylu 🙁

Romantycznych książek o namiętnej miłości też mam mało. Znalazłam jednak dziś lekturę, która na mojej półce stoi od kilku lat, a która wpisuje się w kanon książek o miłości. Szczególnie dla mnie 🙂 gdyż występują w niej dwa obiekty mojego głębokiego uczucia :

Bieszczady  i wilki…  a w tle miłość i romantyczne uniesienia 😉

Od lat czytam książki Nurowskiej i muszę przyznać, że wszystkie nasycone są erotyzmem i nutą romantyzmu. Pani Maria to mistrzyni jeśli chodzi o opisywanie zawiłości związków damsko- męskich. I jeśli czytam coś romantycznego (!) to sięgam po jej literaturę.

“Nakarmić wilki” to powieść, której bohaterami są wilki i bieszczadzka przyroda a dopiero na drugim planie dostrzegamy życie “ludzkich” bohaterów.

Nakarmić wilki -M.Nurowska

Główna bohaterka ma imię Kasia. Jest świeżo upieczonym magistrem SGGW, ma już więc dyplom w kieszeni.. ale serce ma puste i żeby je wypełnić  przyjeżdża w Bieszczady w celu zebrania materiałów do swojej pracy doktorskiej… o wilkach. Tak zaczyna się ta romantyczna powieść. Kasia zostaje zakwaterowana w odludnej, prymitywnej chatce gdzieś w sercu Bieszczad. Zaczyna swoje nowe życie wraz z dwoma młodymi naukowcami, którzy to już ową chatkę zamieszkują 🙂 Zostaje więc “dokwaterowana” do pary męskich przyjaciół i zaczynają się przygody. Katarzyna przygotowuje się do napisania doktoratu z dziedziny migracji bieszczadzkich wilków. W związku z tym bohaterka spędza kilka tygodni na drzewie w odległości stu pięćdziesięciu metrów od wilczej nory. Każdego dnia obserwuje ich zwyczaje. Odkrywa zależności miedzy członkami watahy, zżywa się z wilczą rodziną.

I treść byłaby może banalna ale urzekła mnie, nie sama historia ale klimat tej książki …czyli Bieszczady i wilki. Bohaterka oczywiście zakochuje się w jednym z mężczyzn… a ja czytając zakochuje się w Bieszczadach i wilkach.

Trochę magii nigdy nie zaszkodzi a w dzisiejszych czasach, książka “Nakarmić wilki”… to  taki manifest przyrodniczy  przeciwko ignorancji ludzi i ich ekspansywności w przyrodzie.  “Nakarmić wilki” to książka o ludziach co kochają wilki i o ludziach co ich nienawidzą.

“Nakarmić wilki” to również książka o życiu z pasją i poszukiwaniu siebie i spełnienia w życiu. Nieoczywista, trochę magiczna, bardzo romantyczna ….

W sam raz na Walentynki 🙂

Jeśli natomiast kogoś pochłoną te bieszczadzkie przygody to jest również druga cześć książki pt “Requiem dla wilka”. Również polecam 🙂

Anna Tamto 

Zobaczcie również :

Bieszczady. Gdzie diabły, hucuły, ukraińce/ Przepis na zupę marchewkową

Marcowy, “królewski” przegląd czytelniczy

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *