Biel. Notatki z Afryki

Chciałoby się rzec : Każdy z nas patrzy, a tak niewielu z nas widzi. Marcin Kydryński opisuje Afrykę w sposób nieprawdopodobny i nieoczywisty.

Około 700 stron. Piękna książka i wbrew temu co głosi tytuł pełna koloru, uczuć, zapachów i wspomnień.  Niekiedy porusza ciężkie tematy ale autor piszę o nich w sposób porywający. Mogę to stwierdzić z jeszcze większą pewnością po przesłuchaniu audiobooka czytanego przez samego autora. Doskonale wiedział kiedy ma zrobić pauzę, na co stawiać nacisk… bo „wiedział co autor miał na myśli” ;). Niesamowity natłok myśli autora podczas pobytu w Afryce mnie osobiście oczarował i zachęcił do dalszego zagłębiania się w książkę. Kydryński ma specyficzny sposób narracji i uważam, że co drugie zdanie można cytować i uważać za bardzo wartościowe.

Bardzo przyjemnie się ją czytało, chociaż momentami wymaga to pewnego zaangażowania i wysiłku umysłowego. Wielu osobom może przeszkadzały wywody i długie, ciągnące się porównania homeryckie … ale nie mi 😉

Sami sprawdźcie i dajcie znać jak “Biel” podziałała na Was 🙂 ?

Anna To

Pamiętliwość niszczy człowieka, a zwłaszcza rozpamiętywanie zła, które nam się przytrafia.

 


 

Mam dwie wersje”Bieli. Notatek z Afryki” -wersję do słuchania i wersję do czytania. Uważam, że posiadanie obu daje największa satysfakcję i szczęście czytelnicze 🙂 Audiobook
czyta autor. Robi to w taki sposób, że trudno przestać słuchać. Czuć melancholię i osobiste zaangażowanie . Czuć, że Marcin Kydryński chce z nami podzielić się swoją Afryką. Język, pełen elokwencji, metafor i bardzo bogatego słownictwa jednym może przeszkadzać drugim imponować … ale dla mnie to rozkosz . Tak jak i słuchanie audycji Marcina Kydryńskiego tak
i słuchanie tej książki to duża przyjemność. Mało już niestety jest książek napisanych tak bogatym językiem.”Biel” mocno odstaje …. na plus 🙂


Narzekam teraz , ale coraz częściej odkładamy książki i ich nie recenzujemy…. bo zawierają wulgaryzmy, które nie nadają książce żadnej wartości, nie oddają treści. Są po prostu
niepotrzebne w literaturze. Już mamy taki zbiór, który mimo treści, jako tako nadającej się do przeczytania odrzuca np. słowem “wpierdalałem”  na trzeciej stronie 🙁  Może jestem stara ale to nie dla mnie !

Żeby było jasne… w dzisiejszej naszej propozycji znajdziecie piękną treść ( choć bardzo osobistą), wyszukany język i przepiękne fotografie. I w tym miejscu chciałabym zaznaczyć, że posiadanie papierowej wersji tej książki to również ogromy komfort, gdyż fotografie Marcina Kydryńskiego są po prostu piękne. Dobrze dobrane, dosadne, niesztampowe … Coś mówią, krzyczą, opowiadają … Wszystko to razem tworzy mistrzowski reportaż z podróży po Afryce. Subiektywny ale bardzo ciekawy. Okładka zdobi półkę 🙂

Czytając “Biel” czuje się Afrykę wieloma zmysłami 🙂  Żeby dopełnić szczęścia oczywiście kulinarna inspiracja z książki :

Dżemma el -Fna ,Marakesz . Maroko. Plac średniowieczny. Zachwyca mnie jego trwanie. Wzór ma przebieg niezmiennej funkcji. Wymieniane są tylko rekwizyty. Te same rodziny  sprzedają tu dywany od lat. Smakuje się tu te same potrawy. Tadżin, kuskus , jagnięcinę, parzone warzywa, curry. Imiona i woń ziół też pozostają te same. Sam Cyd mógł upajać się ich zapachem, nazywając każde z osobna, po kolei : jinjelen, felfla, elbezar, korfa, kamoon, zafrane, nafaa. Sezam, pieprz cayenne. Pieprz czarny. Cynamon. Kminek. Szafran. Anyżek.

Przepis na tadżin z jagnięciną

Przepis na tadżin z jagnięciną :

Składniki:

400 g jagnięciny pokrojonej w kostkę
1 puszka pomidorów
1 duża żółta marchew
1 papryka
1 cebula, 1 czosnek
garść ciecierzycy z puszki
liście laurowe
1 pomidor świeży
1 szt. kiszonej cytryny
4 daktyle
przyprawy : mielony kumin, ostra papryka, słodka papryka, curry, cynamon,(wszystkich po 1/2 łyżeczki)
olej argonowy do marynaty, olej roślinny od smażenia

Tadżin z jagnięciną   Tadżin z jagnięciny

Pierwszy etap można przygotować dzień wcześniej: mięso pokroić w 2 cm kostkę, do dużej miski wlać 1 łyżkę oleju argonowego spożywczego , wsypać przyprawy (kumin, curry, cynamon, słodką i ostrą paprykę). Wymieszać, włożyć mięso i obtoczyć dokładnie w marynacie, następnie odstawić na minimum kilka godzin (lub całą noc) do lodówki.  Następnie mięso wyjąć z lodówki i ocieplić do temperatury pokojowej. Cebule pokroić , czosnek przetrzeć przez praskę lub drobno posiekać. Dobrze rozgrzać 1 łyżkę oleju w tadżinie  i dokładnie obsmażyć mięso. Następnie zeszklić cebulę, dodać czosnek i smażyć jeszcze przez 2 minuty na małym ogniu. Następnie mięso zalać pomidorami, poukładać warzywa, daktyle i liście laurowe. Na samym końcu położyć kiszoną cytrynę. Zapiekać w piekarniku lub dusić na gazie ok 3 godzin. Podawać z kuskusem.

  

Smacznego

Tadżin z jagnięciną   

Anna Tamto 

  

Zobaczcie również :

Dom Kalifa/ Przepis na tadżin z kurczakiem i warzywami

Maska Afryki. Odsłony afrykańskiej religijności / Przepis na fufu z gulaszem

Rowerem i pieszo przez czarny ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936/ Przepis na egipski ful

 

 

 

 

20
Ania Grendzińska

Written by Ania Grendzińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *