Białoruś , miłość i marazm   Białoruś , miłość i marazm

„Ta książka jest ważna i trzeba ją przeczytać, by skonfrontować własną postawę wobec narodu, z którym przez stuleci wspólnie dzieliliśmy los”

Prawdą jest, że o Białorusi wiedziałam niewiele aż do momentu przeczytania tej książki. To zarazem zabawne i smutne bo więcej wiem o Szwecji czy Indiach niż o naszych sąsiadach. Prawdą jest również to, jak pisał Andrzej Kalinowski że wszyscy znamy ją przez pryzmat Polski i Rosji a przecież Białoruś to coś znaczniej więcej. Przyszedł czas na poszerzanie wiedzy i to w jeden z ciekawszych sposobów – jeśli nie podróż w to miejsce to reportaż ! Hanna Kondraciuk przyszła mi z pomocą i napisała „Białoruś. Miłość i marazm”. Autorka pokazuje nie tylko wesołe i przyjazne oblicze  tego (jak się okazuje niezwykle ciekawego )  państwa położonego w Europie Wschodniej ale również przybliża powody panującego tam często stanu apatii i niepewności.

“Europa, jej zachód, nie potrzebuje Białorusi. Znajduje się ona na odległym marginesie jej zainteresowań, nade wszystko w sferze praw człowieka. Gdyby nie wyskoki reżimu z Mińska, mało kto z polityków słyszałby o takim państwie”

Sytuacja w Republice Białorusi nie jest kolorowa tak samo jak zdjęcia w książce. Czarno- białe fotografia wywołują niezwykłe emocje w połączeniu z tekstem. Nie ma ich przesadnie wiele, wrzuconych na całe strony z przesadną ostrością i opisami. W tej książce chodzi o ludzi i emocje jakie przekazuje nam książka – to jest w niej najlepsze. Świetny reportaż z piękną oprawą o pięknym  ale zapomnianym przez niektórych państwie.

Anna To


Zacznę od tego , że w rankingu okładek książkowych  ta pozycja według mnie zajęłaby pierwsze miejsce. To zdjęcie na okładce oczarowało mnie do tego stopnia, że gdyby było moje na pewno byłoby na “‘czołówce” bloga. I ten napis “Książki” … po prostu  piękne !

Białoruś , miłość i marazm

Ta książka jest jak puzzle, po przeczytaniu z fragmentów złożycie całość i dostaniecie jeden z obrazków Białorusi. Białorusi, o której tak naprawdę niewiele wiemy. Czytając reportaże autorki utwierdziłam sobie w głowie obraz naszego wschodniego sąsiada. Białorusi zniewolonej systemem, biednej ale otwartej na ludzi. Bo moim zdaniem to Białorusini sa bohaterami tej książki. Zapomnieni  przez Zachodnią Europę , pełni marazmu ale jednocześnie chętni do kontaktu.

Polecam ten zbiór reportaży chociażby po to by Ci co tęsknią za PRL-em przypomnieli sobie gdzie moglibyśmy dziś być jako państwo i Polacy a na szczęście nie jesteśmy.

Autorka w jednej z odwiedzanych miejscowości tak opisuje odwiedziny w miejscowym sklepie :

Gdzieś w połowie drogi wstąpiliśmy do pustego sklepu. . Na półkach stała wódka i różowy kisiel w foliowych workach. Sprzedawczyni nie mogła doczekać się przerwy obiadowej. Jakie jedzenie przygotuje rodzinie ? Z buraków wykopanych w ogródku będzie chłodnik, do tego ziemniaki, też z własnej uprawy …

Nic dodać, nic ująć kwintesencja ekologicznego, białoruskiego, domowego jedzenia 🙂 Zapraszam na chłodnik z jajkiem i ziemniakami 🙂

Chłodnik z jajkiem   Chłodnik z jajkiem

Przepis na chłodnik z jajkiem i ziemniakami

Składniki :

  • 1 litr bulionu warzywnego
  • 1 pęczek botwinki
  • 1 łyżeczka octu winnego lub balsamicznego
  • sól, pieprz
  • 400 ml kefiru lub maślanki
  • świeży ogórek
  • koperek
  • ziemniaki
  • rzodkiewka

Botwinkę wraz z młodymi buraczkami dokładnie opłukać, odciąć korzonki. Buraczki obrać i pokroić w małą kosteczkę. Łodyżki posiekać drobno, liście posiekać na około 2-3 mm kawałki. Jeśli botwinka ma dużo liści to moja propozycja jest taka by nie dodawać wszystkich. W bulionie zagotować  pokrojone buraczki, i na małym ogniu  gotować przez około 10 minut, następnie dodać łodyżki i liście i gotować przez około 5 minut. W tym momencie dodać sok z cytryny i ocet i gotować przez ok. 2 minut po czym doprawić solą i pieprzem. Wywar zdjąć z ognia i ostudzić . Do ostudzonego wywaru dodać kefir i wymieszać. Schłodzić. Podawać np. z jajkiem, ogórkiem i rzodkiewką. Do “przybierania” ugotować młode ziemniaki z koperkiem ! Uprzedzam pytanie ! Ziemniaki wyszorowane lub obrane 🙂  Smacznego

 

 

20
Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *