Biało-czerwony. Tajemnica Sat-Okha

Ta książka to biografia niezmiernie intrygującego człowieka- Stanisława Supłatowicza- Sat-Okha „Długie Pióro”, autora lektury szkolnej „Biały mustang”.

Kupując tę książkę po prostu byłam pewna, że to strzał w dziesiątkę, i że nie pożałuje tego zakupu. I nie pożałowałam… ale głównego bohatera nie polubiłam. Czułam dysonans, gdyż bardzo byłam ciekawa książki, a jednocześnie główny bohater mnie denerwował.

Biało-czerwony książka

Dariusz Rosiak mierzy się z legendą PRL-u, udowadniając, że mity można obalać a legendy zostają na zawsze. Autor z rozdziału, na rozdział powoli dawkuje nam fakty na temat życia Stanisława Supłatowicza i zmusza do przemyśleń na temat jego skompilowanej kariery . Jaka ona była ? Czy Sat-Okh był Indianinem jakim się przedstawiał ? Jaka była jego historia życia ? Czy była od początku, do końca kłamstwem, w które brnął główny bohater ? Czy można być Indianinem nie mając indiańskiego pochodzenia i ludzie uwierzą w to kłamstwo ? I dlaczego uwierzyli?

Biało -Czerwony. Tajemnica Sat-Okha

W przypadku Sat-Okha mamy do czynienia z ogromną ilością półprawd i  przekłamań, często absurdalnych i niewyobrażalnych . Ciekawa jestem  na ile w tych zagmatwanych półprawdach udawało się głównemu bohaterowi  pozostać sobą, w  co z tego co mówił wierzył, czy potrafił oddzielić siebie stworzonego, od siebie, jakim był w rzeczywistości. Stąd ten dysonans. Kłamał by budować swój wizerunek co w dzisiejszym świecie to już nic nowego ale w PRL-u to była jednak rzadkość.

A jemu się udało ! Można powiedzieć, że został królem własnego PR , modelując prawdę o sobie tak by była dla niego korzystna. I po przeczytaniu całości i analizie tego do czego dotarł  Rosiak, wyłania się skomplikowany, ale intrygujący człowiek, który znalazł swój sposób na życie. Poprzez manipulację i kreowanie rzeczywistości na swój użytek, przez czasy, w których mało było bohaterów, poprzez naiwność ludzi powstał człowiek-legenda-Sat Okh-“Długie pióro”

Nie polubiłam go 🙁 …wiem, wiem można go usprawiedliwiać , można mówić, że nie ma idealnych ludzi …że dzięki jego postaci tysiące ludzi w Polsce uwierzyło, że Polak potrafi, że jesteśmy wyjątkowi …ale jednak jak dla mnie za dużo było w jego życiu kłamstw, oszustw i matactwa. A już najbardziej zabolała mnie kwestia jego autorstwa książek. Niby pisał, niby nie pisał ? Kto inny pisał, kto inny się podpisywał …wszystko to jakby grubymi nićmi szyte 🙁

Mitoman czy zwykły oszust ? A może to niesprawiedliwa ocena ?

Przeczytajcie więc i oceńcie sami.

Dziś wybrałam coś, co dla Indian miało ogromne znaczenie w diecie : dary lasu 🙂 … a w nich główna bohaterka : żurawina 🙂 Przepis znalazłam  na świetnej stronie z indiańskimi przepisami ( jednak istnieją większe świry od nas :))  http://www.huuskaluta.com.pl/marekc/kuchnia.php#BOR%C3%93WKA

Zapraszam po przepis na

Indiański budyń z syropem z żurawiny Indiański budyń z syropem żurawinowym :

Składniki na syrop :

1/2 kg świeżych, umytych żurawin

1 szklanka syropu klonowego

1 szklanka cukru

1 1/2 szklanki wody

Wszystkie składniki włożyć do dużego garnka, zagotować, zmniejszyć ogień i lekko gotować około 20 minut, aż popęka skórka żurawin. Schłodzić do temperatury pokojowej (lub zamrozić) i podawać.

 Syrop żurawinowy  Syrop żurawinowy  Syrop żurawinowy  Syrop żurawinowy
    Składniki na budyń :
    2 szklanki (500 ml) mleka
    1 łyżka masła
    3,5 łyżki cukru z prawdziwą wanilią lub zwykłego cukru
    2 łyżki skrobi ziemniaczanej
    2 żółtka

Wyskrobać ziarenka z połowy laski wanilii. 1,5 szklanki mleka zagotować z masłem, cukrem i wanilią. Pozostałe pół szklanki mleka zmiksować (ja to robię blenderem) ze skrobią ziemniaczaną i żółtkami. Dodać do gotującego się mleka, natychmiast obniżyć moc na palniku i mieszać intensywnie, do zagotowania. Pogotować minutę. Nalać do opłukanych zimną wodą salaterek. Podawać na ciepło lub na zimno z syropem z żurawiny.

Smacznego

Anna Tamto 

Budyń z syropem żurawinowym Biało-czerwony książka

Zobaczcie również inne książki Dariusza Rosiaka :

Żar. Oddech Afryki / Przepis na etiopskie kotlety rybne

 

 

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *