Angole

Brytyjczycy często mówią, że polska inwazja na Wyspy sięgnęła zenitu. Jak będzie po wyjściu wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, tego do końca nikt nie wie. Niby wszystko regulują poszczególne przepisy ale w praktyce wiele się może zdarzyć. Koronawirus spowodował nagłe spowolnienie, przestaliśmy pracować, przemieszczać się i emigrować.

Angole

Ewy Winnickiej to książka o Polakach w Anglii, o ich życiu, problemach, radościach i smutkach. Autorka wysłuchała opowieści o życiu “najeźćców”, opisała ich losy i…tak powstała ta książka. Socjologiczny obraz polskiej emigracji w Wielkiej Brytanii. Emigracji starej, nowej, zarobkowej i uczuciowej.

Bardzo dobra książka, wszystkie reportaże mnie wciągnęły i zainteresowały. Dużą wartością tej książki jest obiektywizm autorki. Opowiada nam o wszystkich swoich bohaterach ale ich nie ocenia. Ocenę pozostawia czytelnikowi, który mając różne doświadczenia różnie tę książkę odbierze. Ja nie mam doświadczeń emigracyjnych, nigdy nie pracowałam za granicą więc niewiele o tym nie łatwym życiu wiem. Autorka tą książką oddaje hołd wszystkim tym, którzy zdecydowali się na los emigranta. Nie oszukujmy się niełatwy los, niezależnie od sytuacji materialnej i statusu pracy, tęsknota za ojczyzną, rodziną i rodzimą kulturą to ważne tematy, które w dzisiejszych reportażach przewijają się dość często.

Angole

Różnorodność bohaterów sprawia, że książka daje nam obraz niejednorodny ale prawdziwy. Dobra reporterska robota, świetny sposób pisania, ciekawy dobór tematów to atuty tej pozycji. Jeszcze jednym, dużym atutem są pokazane w niej różnice kulturowe między Polakami a Anglikami. Autorka pokazuje je dość dosadnie. My, naród biesiadny, rodzinny, wesoły w zetknięciu ze zdystansowanymi Anglikami czujemy dyskomfort a nawet zażenowanie ich zachowaniem. “Oni” natomiast nie mogą zrozumieć otwartości w rozmowie i codziennych czułości Polaków. Unikanie poważnych rozmów, brak głębszych relacji i niechęć do obcych to cechy, które wysuwają się na pierwszy plan ale nie absolutnie nie przekreślają ~Brytyjczyków w oczach Polaków.

Angole

To także książką ku przestrodze. Lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zasmakować lepszego życia na emigracji. Niech przeczyta i zdecyduje czy aby na pewno chce żyć i pracować w innym kraju ? Wychowany w podwójnej kulturze to spoko ale wychowany w Polsce czy chce mierzyć się z kulturą brytyjską ? To zależy 😉 ( ulubiona odpowiedź psychologów i terapeutów) No właśnie więc zachęcam do przeczytania i osobistej oceny.

Jedna z bohaterek książki opowiada :

“Rozmowy o uczuciach -to łamanie kołem. Przyjaciele Nicka nie plotkują i się nie zwierzają. Nie ma: usiądźmy i przegadajmy. Po dwóch latach zamieszkaliśmy z Nickiem….kiedyś zdarzyło się dinner party., ja gotowałam. Wyspecjalizowałam się w brytyjskiej kuchni. Smażę steki, robię guinness pie, tak zwane roasts czyli pieczone wołowe, scotch eggs, stew z wątróbką i bekonem(oni wszystko jedzą z bekonem), godzinami marynują jagnięcinę, kiełbaski w cieście naleśnikowym dla dzieci. Lubię te angielskie rustykalne dania, chociaż głównie na nie patrzę, bo jestem wegetarianką. Kiedy ostatnio gotowałam w Polsce okazało się, że połowa gości jest na diecie, połowa nie je po osiemnastej, wieprzowina jest ble. W Londku nikt ci nie powie, że czegoś nie zje, to by było w złym guście…”

No więc tak … 😉 dziś przepis na scotch eggs.. czyli kotlety faszerowane jajkiem podawane najczęściej z marynowanymi warzywami.  U mnie dziś nietypowa przystawka- między innymi łodygi jarmużu marynowane w occie. Takie jedzeniowe zero waste bo łodygi najczęściej się przecież wyrzuca… a tu proszę … Można ? Można

Scotch eggs

Przepis na scotch eggs

Scotch eggs

  • 500 g surowych białych kiełbasek/mięsa mielonego

  • pęczek pietruszki

  • pół pęczka szczypiorku bądź drobno posiekana zielona cebulka

Scotch eggs

  • 1 jajko roztrzepane

  • 1 szt. gałki muszkatołowej

Przepis na scotch eggs

  • 100 g bułki tartej

  • mąka pszenna do obtoczenia jajek

  • olej do głębokiego smażenia jajek

  • sól, pieprz

  • 6 ugotowanych jajek 

Marynowane łodygi jarmużu

Jak to zrobić ? Można zamiast surowych kiełbasek użyć mięsa mielonego wieprzowego.

  1. Gotujemy jajka około 4 minuty i odkładamy do miski z zimną wodą. Po ostudzeniu obieramy. 
  2. Kiełbaski wyciskamy z jelita do miseczki.
  3. Mięso mieszamy z drobno posiekaną pietruszką, szczypiorkiem (cebulką) i gałką muszkatołową.
  4. Przygotowujemy trzy talerzyki: z roztrzepanym jajkiem, z mąką oraz z bułką tartą.
  5. Ugotowane jajka obtaczamy w mące, później okładamy mięsem (tworząc kulkę).
  6. Uformowaną kulkę obtaczamy kolejno w mące, roztrzepanym jajku i bułce.
  7. Smażymy w głębokim tłuszczu każdą ze stron do uzyskania złocistego koloru (około 4 minuty).

Smacznego

 

Ania Traczyk

Written by Ania Traczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *